
W niedzielę (17 maja) gościem w programie „Bez Cenzury” Sylwestra Latkowskiego był redaktor naczelny Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz. Jednym z tematów rozmowy był wyjazd Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych.
Latkowski zapytał Sakiewicza, czy dał legitymację dziennikarską byłemu ministrowi sprawiedliwości. Jedna z medialnych teorii dotyczących tego, w jaki sposób wyjechał on z Węgier do USA, zakładała, że Ziobro mógł otrzymać wizę dziennikarską od Telewizji Republika. 10 maja Ziobro udzielił wywiadu tej stacji, pierwszego po wyjeździe do USA, w którym poinformował, że będzie w niej komentatorem politycznym.
– Nie dałem mu legitymacji, ponieważ nie jest naszym dziennikarzem, jest komentatorem. Nie będzie robił wywiadów, nie będzie pisał artykułów dziennikarskich, będzie komentował. Zresztą nie miałbym jak zrobić tego fizycznie – powiedział Sakiewicz w programie „Bez Cenzury”.
Sakiewicz: Zbigniew Ziobro będzie komentatorem stronniczym
Redaktor naczelny Telewizji Republika Podkreślił także, że wbrew pozorom w jego stacji Ziobrę „dość często się krytykuje”. – Zbigniew Ziobro nie miał za lekko, jeśli chodzi o ocenę jego działalności. Natomiast mnie nie obchodzi, jakiej jakości politykiem jest on dzisiaj, był czy będzie, tylko na ile cenne dla widzów są jego komentarze – podkreślił Sakiewicz.
Zaznaczył również, że Ziobro będzie „komentatorem stronniczym”, który będzie przedstawiał się jako polityk PiS. – Tak, jak komentatorzy polityczni przedstawiają się w wielu innych stacjach, to się naprawdę niczym nie różni – przekonywał Sakiewicz. Stwierdził również, że wystawienie Ziobrze legitymacji dziennikarskiej „byłoby niestosowne”. – Czym innym jest płacić za materiał, który jest jego stronniczym komentarzem – zaznaczył.
Reuters ujawnia interwencję urzędnika Trumpa ws. wizy Ziobry
Według nieoficjalnych ustaleń Agencji Reutera Ziobro znalazł się w USA dzięki wizie dziennikarskiej, którą otrzymał w przyspieszonym trybie. Agencja ustaliła, że zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau dowiedział się o sprawie Zbigniewa Ziobry na początku wiosny. Informację przekazał mu ambasador USA w Warszawie Tom Rose.
Landau uznał, że polityk jest niesprawiedliwie ścigany przez polski wymiar sprawiedliwości i wydał instrukcje departamentowi odpowiedzialnemu za sprawy konsularne w Waszyngtonie, by ambasada USA w Budapeszcie wydała wizę Ziobrze. Tak twierdzą trzy osoby zaznajomione ze sprawą, które rozmawiały z Agencją Reutera. Jedna z nich przekazała, że były minister otrzymał wizę dziennikarską. Wyjaśnia to wcześniejsze zapowiedzi Ziobry, że zostanie korespondentem TV Republika.
Według jednego ze źródeł Landau przy wydawaniu instrukcji powołał się na „względy bezpieczeństwa narodowego”, by uzasadnić pilność sprawy. Dzięki temu Ziobro był w stanie uzyskać wizę przed zaprzysiężeniem rządu Petera Magyara. Rozmówcy agencji przekazali, że nie wiedzą jednak nic o zaangażowaniu prezydenta Trumpa lub sekretarza stanu Marca Rubio.













