
-
Sejm zajmuje się wnioskiem o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, uzasadnianym przez posłankę Katarzynę Sójkę.
-
Katarzyna Sójka zarzuciła resortowi zdrowia cichą prywatyzację służby zdrowia i finansowe głodzenie publicznych szpitali.
-
Przewodnicząca Komisji Zdrowia Marta Golbik stwierdziła, że debata miała charakter polityczny i służyła wywołaniu konfliktu oraz straszeniu pacjentów, a komisja zarekomendowała odrzucenie wniosku o wotum nieufności.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W czwartek Sejm zajmuje się wnioskiem o wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Jego uzsadnienie przedstawiła była szefowa tego resortu za rządów PiS posłanka Katarzyna Sójka. – Polityka minister zdrowia to zimna, wyrachowana, biurokratyczna znieczulica – oznajmiła.
Powiedziała, że według biznesplanu ministerstwa „NFZ będzie płacił szpitalowi gigantyczne pieniądze, ponad trzy mld 170 tys. zł rocznie za organizację pustego pokoju porodowego, podczas gdy normalnie funkcjonujący oddział położniczy za odebranie 360 porodów dostaje około 4,3 mln”.
„Szpitale przestają leczyć ludzi”. Opozycja wnioskuje o odwołanie minister zdrowia
Zwróciła także uwagę, że resort „proponuje szpitalom bonusy na likwidację oddziałów„.
– Chcecie płacić przez dwa lata 50 proc. ryczałtu szpitalom za to, że się zamykają, i że nie ma tego oddziału, i że przestają leczyć ludzi. Pierwszy raz w historii Polski rząd będzie dopłacał szpitalom za to, że będą się likwidować – oświadczyła Sójka.
Nazwała to cichą prywatyzacją.
– Jesteśmy świadkami cichej prywatyzacji polskiej służby zdrowia przez finansowe głodzenie publicznych szpitali, na które pani pozwala, a jednocześnie bezdusznie wypycha pani cierpiących, schorowanych pacjentów do prywatnego sektora – powiedziała posłanka PiS. – Czas zatrzymać ten nieludzki eksperyment – zaapelowała do posłów.
W budżecie NFZ na 2026 r., wynoszącym 221 mld zł, jest luka sięgająca według ostatnich szacunków 18 mld zł. Od 1 kwietnia NFZ ograniczył finansowanie niektórych badań diagnostycznych, co w 2026 r. ma przynieść 625 mln zł oszczędności.
„Perfidna strategia”. Szefowa komisji zdrowia broni Sobierańskiej-Grendy
Z kolei relacjonując posiedzenie środowej Komisji Zdrowia, jej przewodnicząca Marta Golbik powiedziała, że posłanka PiS Katarzyna Sójka używała słów, które nigdy w debacie publicznej nie powinny się pojawić. – Dzisiejsze określenia pani posłanki o bezdusznym okrucieństwie, o perfidnej strategii to naprawdę nic w porównaniu do tego, co usłyszeliśmy wczoraj – powiedziała Golbik.
Przewodnicząca Komisji Zdrowia przypomniała pytania, które zadano podczas posiedzenia komisji. Dotyczyły m.in. wzrostu zadłużenia szpitali, środków z KPO, jakości posiłków w szpitalach, czy sześciu miliardów złotych, które ma zapłacić Polska za nieodebrane szczepionki przeciwko COVID.
Golbik przytoczyła informacje przedstawione podczas posiedzenia komisji dotyczące diagnostyki, która – jak mówiła – „na przestrzeni ostatnich lat znacząco wzrosła”. – Przykładem jest kolonoskopia, gdzie w 2024 roku zrealizowano 337 tys. badań, a w 2025 roku zrealizowano 820 tys. badań – powiedziała posłanka.
– To nie była debata w obronie pacjentów i niestety również zwracali na to uwagę przedstawiciele strony społecznej. To była debata mająca na celu wyłącznie stworzyć konflikt, nastraszyć pacjentów, a nie pokazać jak jest naprawdę – zauważyła Golbik.
Komisja zarekomendowała odrzucenie wniosku o wotum nieufności wobec szefowej resortu zdrowia.
„Zakończmy te polityczne igrzyska”. Mnister zdrowia apeluje w Sejmie
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda podczas wystąpienia w Sejmie podkreślała, że reforma ochrony zdrowia wymaga dialogu ponad politycznymi podziałami. Jak mówiła, resort prowadzi rozmowy z samorządowcami i dyrektorami szpitali dotyczące reorganizacji bazy łóżkowej, konsolidacji placówek oraz lepszej współpracy w regionach.
Szefowa resortu zdrowia zaznaczyła, że polityka zdrowotna powinna być tworzona wspólnie z przedstawicielami samorządów. – Jestem z was niezmiernie dumna, że ponad podziałami potraficie kreować politykę zdrowotną w swoich regionach. Będziemy ją wspierali – mówiła minister.
Sobierańska-Grenda zapowiedziała również wprowadzenie mechanizmów większej kontroli wydatków w Narodowym Funduszu Zdrowia. Jak wskazywała, pieniądze publiczne przeznaczone na leczenie pacjentów powinny być wydawane „efektywnie, a nie efektownie„.












