
Według greckiego portalu Capital.gr w środę 1 lipca między godziną 4:00 a 4:30 rano w Salonikach doszło do trzech ataków z użyciem improwizowanych ładunków wybuchowych. Celem były mieszkania i samochody członków rządzącej partii konserwatywnej Nowa Demokracja – wskazali dziennikarze.
Ataki bombowe w Grecji
Zdaniem policji najsilniejszą eksplozję najprawdopodobniej spowodowały butle z gazem umieszczone na strychu budynku mieszkalnego. W wyniku tego zdarzenia obrażenia odniosło pięć osób. Wszystkie zostały przetransportowane do szpitala.
Jedną ze wspomnianych poszkodowanych jest polityczka Nowej Demokracji Afroditi Nestora. Według dziennika „eKathimerini” obrażeń doznała również jej 72-letnia matka, ale były one na tyle poważne, że zmarła na oddziale intensywnej terapii. Dziennikarze ustalili, że u kobiety doszło do oparzeń 80 proc. ciała i niewydolności wielonarządowej.
Dwa pozostałe ataki nie doprowadziły do śmierci ani obrażeń. Mogły być wymierzone w przewodniczącego regionalnego komitetu sterującego ND w Salonikach, Zisisa Ioakeimobitsa, oraz byłego posła tej partii Savvasa Anastasiadisa. Wstępne ustalenia wskazują, że sprawcy podróżowali motocyklem i zdetonowali trzy ładunki zapalające jeden po drugim.
Grecki premier: Tchórzliwy, morderczy atak
Szef greckiego rządu oraz przewodniczący Nowej Demokracji, Kiriakos Mitsotakis, odwiedził przedstawicieli partii w Salonikach. – Dziś rano padli ofiarą tchórzliwego, morderczego ataku – powiedział. Następnie podziękował personelowi medycznemu za opiekę nad rannymi.
– Mam pełne zaufanie do greckiej policji i organów ścigania. Znajdziemy sprawców tego haniebnego czynu i postawimy ich przed sądem, aby mogli zostać osądzeni i pociągnięci do odpowiedzialności, jak przystoi to państwu prawa – powiedział premier Mitsotakis.
Premier podkreślił, że w zorganizowanym społeczeństwie nie ma miejsca na przemoc. – A ci, którzy pod płaszczykiem walki społecznej podejmują się takich działań, są zwykłymi przestępcami. Będą więc traktowani jak przestępcy – powiedział. Zdaniem rzecznika rządu, Pavlosa Marinakisa, ataki były bowiem wymierzone w partię oraz jej idee.












