Andrzej Poczobut, polsko-białoruski dziennikarz i były więzień polityczny reżimu w Mińsku, przekroczył granicę państwową i powrócił na Białoruś. Działacz mniejszości polskiej udał się bezpośrednio w stronę rodzinnego Grodna, aby po niemal pięcioletniej rozłące „spotkać się z bliskimi”.
Informację o przekroczeniu granicy przez polskiego działacza potwierdziła „Gazeta Wyborcza”. Andrzej Poczobut planuje spędzić w Grodnie około tygodnia. Weźmie tam udział w spotkaniach ze społecznością polską oraz władzami Związku Polaków na Białorusi.
Sikorski: Poczobut igra z ogniem
We wtorek (8 września) Radosław Sikorski powiedział, że rozmawiał z Poczobutem na temat jego wyjazdu. – On oczywiście wie, że to jest ryzykowne – podkreślił w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News. Zaznaczył też, że wyjazd nie oznacza stałego powrotu na Białoruś.
Sikorski przyznał jednak, że przypadki opozycjonistów, którzy wrócili do państw, gdzie byli wcześniej prześladowani, bywają tragiczne. – Przypominam: Nawalny wrócił, Saakaszwili wrócił, Kara-Murza wrócił – wymieniał.
– Jesteśmy w dialogu z Andrzejem Poczobutem, życzymy mu jak najlepiej, ale igra z ogniem – zaznaczył. Szef polskiego MSZ przyznał również, że obecna sytuacja na Białorusi nie jest bezpieczniejsza niż wcześniej, a Poczobut „w każdej chwili może być po prostu aresztowany”. – On jest dziennikarzem, oczywiście działaczem polonijnym, ale w dyktaturach wszystko jest polityczne. Więc poddanie się pod władztwo swoich wrogów, to zawsze jest ryzykowne – powiedział szef MSZ.
Misja społeczna i powody decyzji o wyjeździe
Andrzej Poczobut wielokrotnie zaznaczał, że jego decyzja o powrocie do Grodna nie wynika z pobudek czysto osobistych, lecz z poczucia odpowiedzialności za polską mniejszość na Białorusi. Mimo przeniesienia zjazdu Związku Polaków na marzec, nie zamierzał rezygnować z wyjazdu.
– Znalazłem się w sytuacji, której każdy by się bał. I ja się boję. Ale w życiu nie należy kierować się strachem – mówił Wyborczej.pl.
Harmonogram Poczobuta po zakończeniu wizyty na Białorusi obejmuje intensywne podróże zagraniczne. Działacz zamierza udać się do Stanów Zjednoczonych i Kanady na spotkania z przedstawicielami Polonii oraz tamtejszymi politykami. Po powrocie do Polski planuje skupić się na dokończeniu książki, w której opisze traumatyczne doświadczenia ze swojego pobytu w białoruskiej kolonii karnej.
Historia uwięzienia i skomplikowana akcja uwolnienia
Andrzej Poczobut był więziony na Białorusi od 25 marca 2021 roku, a od maja 2023 roku odbywał karę ośmiu lat pozbawienia wolności w kolonii karnej o zaostrzonym rygorze w Nowopołocku. Białoruski reżim postawił mu bezpodstawne zarzuty dotyczące m.in. podżegania do nienawiści, wzywania do sankcji oraz rzekomej rehabilitacji nazizmu. Został uwolniony po ponad pięciu latach, 28 kwietnia 2026 roku.
Uwolnienie działacza stało się możliwe dzięki wielomiesięcznym staraniom dyplomatycznym oraz wielostronnej operacji służb specjalnych kilku państw, w tym Polski, Stanów Zjednoczonych, Mołdawii i Rumunii. Mimo przebytej niewoli Poczobut zadeklarował kontynuowanie działalności na rzecz rodaków na Białorusi.













