
Rzecznik MSZ Maciej Wiewiór przekazał tę informację na briefingu prasowym w Warszawie. Zapewnił też, że zatrzymani obywatele Polski jeszcze dzisiaj opuszczą Izrael. Zaznaczył, że są to dwie osoby. – Miło mi poinformować, że jeszcze dzisiaj nasi obywatele, zresztą nie tylko nasi obywatele, opuszczą Izrael. To jest bardzo dobra wiadomość – powiedział Wewiór.
Mówiąc o stanie polskich obywateli zatrzymanych przez Izrael, Wewiór podkreślił na briefingu w Warszawie, że polscy konsulowie od początku byli w miejscach, do których mieli oni trafiać – w tym w porcie Aszdod, dokąd zostali przewiezieni. Jednocześnie, podkreślił, polscy dyplomaci pracowali nad tym, by zatrzymani rodacy jak najszybciej odzyskali wolność.
Zaznaczył, że choć w mediach mowa jest o trzech członkach polskiej delegacji, to jest tam dwójka polskich obywateli. – Podkreślam, dwie osoby maja polskie obywatelstwo – powiedział. Wcześniej rzecznik polskiej sekcji Globalnej Flotylli Sumud, Rafał Piotrowski informował, że trzech członków polskiej delegacji zostało zatrzymanych przez izraelskie służby.
Wiewiór: Chargé d’affaires Izraela usłyszał bardzo wyraźną opinię strony polskiej
Rzecznik MSZ przekazał, że zakończyło się spotkanie z chargé d’affaires Izraela w Polsce, który, jak zaznaczył Wiewiór, usłyszał bardzo wyraźną opinię strony polskiej na temat tego, co można było zobaczyć na nagraniach w internecie i oburzenie takim zachowaniem.
Na opublikowanym w środę przez izraelskiego ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben Gwira nagraniu widać, jak szydzi z zatrzymanych aktywistów Global Sumud Flotilla. Pokazano tam m.in. kilkudziesięciu klęczących na ziemi aktywistów, podczas gdy Ben Gwir macha izraelską flagą i krzyczy po hebrajsku: „Witamy w Izraelu, to my tu rządzimy”. Nagranie to spotkało się z krytyką wielu państw. Potępiło je polskie MSZ, a także resorty m.in. Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch.
Polska wezwała chargé d’affaires Izraela
Sikorski poinformował w czwartek rano na platformie X, że „Polska stanowczo potępia postępowanie przedstawicieli władz Izraela wobec zatrzymanych przez armię izraelską aktywistów Global Sumud Flotilla, wśród których znajdują się polscy obywatele”.
„Domagamy się natychmiastowego uwolnienia polskich obywateli i traktowania w sposób zgodny z międzynarodowymi standardami. To, że MSZ odradzało polskim obywatelom wyjazd do Izraela i Palestyny, nie oznacza, że akceptujemy naruszanie ich praw i ich godności” – zaznaczył Sikorski we wpisie. Szef polskiej dyplomacji poinformował również, że wydał polecenie niezwłocznego wezwania izraelskiego chargé d’affaires w Warszawie.
– Od tego rodzaju reakcji jest właśnie minister spraw zagranicznych. Dobrze, że Radosław Sikorski zareagował, to jest jego rola – skomentował szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki w programie „Graffiti” na antenie Polsat News.
Cała polska delegacja z Flotylli Sumud została zatrzymana przez izraelskie służby
W ostatnich dniach Izrael zatrzymał wszystkie 50 łodzi Globalnej Flotylli Sumud, którą próbowała przerwać kordon wojskowy wokół Gazy, niosąc pomoc humanitarną dla cierpiących głód mieszkańców. Większość z 428 aktywistów flotylli została przetransportowana do Aszdod na pokładzie izraelskiego statku-więzienia.
Według rzecznika polskiej sekcji Flotylli Rafała Piotrowskiego podczas akcji doszło do użycia broni – izraelskie siły otworzyły ogień do co najmniej trzech jednostek: statku Girolama, łodzi Elenga oraz płynącej pod polską banderą jednostki Zefiro. Na nagraniach z akcji słychać krzyki aktywistów „don’t shoot us” (ang. „nie strzelajcie do nas)”.
Tekst jest aktualizowany













