Jak donosi agencja Reutera, do silnego wstrząsu doszło we wtorek 28 lipca w prefekturze Kumamoto na południu Japonii. Trzęsienie o magnitudzie 7,1 spowodowało przerwy w dostawie prądu, uszkodziło drogi i doprowadziło do zawalenia się części budynków.

Epicentrum trzęsienia znajdowało się około 20 kilometrów na południe od Kumamoto. Przedstawiciel Japońskiej Agencji Meteorologicznej ostrzegł mieszkańców najbardziej dotkniętych obszarów przed możliwością kolejnych silnych wstrząsów w ciągu najbliższego tygodnia oraz ryzykiem osunięć ziemi.

Zobacz wideo W Japonii 5-krotna podwyżka opłat za wizy

Bezpośrednio po wtorkowym trzęsieniu wydano ostrzeżenie przed falą tsunami, które później odwołano. Japońskie władze ds. regulacji jądrowych poinformowały, że w elektrowniach atomowych w regionie nie odnotowano żadnych nieprawidłowości.

Eksplozja w japońskim centrum handlowym

Według służb ratowniczych po trzęsieniu ziemi doszło do wybuchu w centrum handlowym sieci Aeon, w którym uwięzionych zostało wiele osób. Policja, cytowana przez stację TBS, przekazała, że część poszkodowanych uznaje się za zmarłych. Rzecznik sieci Aeon poinformował, że klienci i pracownicy zostali ewakuowani zaraz po pierwszym wstrząsie, a dokładna przyczyna wybuchu nie jest na razie znana.

Jak informuje japońska publiczna telewizja NHK, powołująca się na źródła w policji, kontakt urwał się z 20-30 pracownikami centrum handlowego. Służby ratunkowe starają się ustalić, czy ktoś z nich mógł zostać uwięziony w budynku.

Potężne trzęsienie ziemi w Japonii. Trwa ocena skali zniszczeń

Premierka Japonii Sanae Takaichi poinformowała podczas konferencji prasowej w Tokio, że władze wciąż szacują pełny zakres szkód na terenach dotkniętych kataklizmem. Polityczka potwierdziła doniesienia o rannych, pożarach w niektórych rejonach oraz uszkodzeniach dróg, mostów i zawaleniach budynków, apelując jednocześnie o ewakuację do bezpiecznych miejsc.

Jak podała japońska agencja zarządzania kryzysowego, do ewakuacji wezwano około 300 tysięcy osób. Takaichi zapowiedziała skierowanie do akcji ratowniczej 3600 żołnierzy w związku z utrzymującymi się wstrząsami wtórnymi.

Jak wynika z materiałów stacji NHK, kilka innych budynków w regionie stanęło w płomieniach lub częściowo się zawaliło, a na głównych drogach pojawiły się rozległe pęknięcia. Wstrzymano ruch kolejowy, w tym połączenia szybkich pociągów, oraz odwołano loty z lotniska w Kumamoto.

Koncern energetyczny Kyushu Electric Power poinformował o braku prądu w 48 tysiącach gospodarstw domowych. Operatorzy telekomunikacyjni KDDI i Docomo zgłosili zakłócenia w sieciach komórkowych spowodowane awariami zasilania i uszkodzeniami linii przesyłowych. Ewakuację swoich zakładów w regionie przeprowadziły z ostrożności między innymi Sony i Fujifilm, o czym poinformował dziennik „Nikkei”.

Udział
Exit mobile version