Kuria bielsko-żywiecka w opublikowanym oświadczeniu poinformowała, że w parafii w Grojcu dochodziło do masowego przyjmowania intencji mszalnych w liczbie drastycznie przekraczającej kanoniczne limity. Praktyka ta miała charakter stały – msze odprawiano codziennie, zaś w niedziele duchowny odprawiał ich nawet sześć. „Nie dopatrzono się przy tym wyjątkowej potrzeby duszpasterskiej, która mogłaby to uzasadniać” – czytamy.

Masowe intencje i spalone księgi

Kuria ujawniła kulisy kontroli z 15 grudnia 2023 roku, podczas której ks. Józef Zborek oświadczył wizytatorom, że spalił zarówno bieżącą księgę intencji mszalnych, jak i dokumentację z poprzednich lat.


Zobacz wideo

„Ludzie nie przyjmują księdza”. Rozmówczyni mówi, jak wygląda to u niej w bloku

Watykańska Dykasteria ds. Duchowieństwa uznała takie postępowanie za niedopuszczalne u kapłana z 38-letnim stażem, a cała procedura została ostatecznie zamknięta decyzją Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej.

Przedstawiciele diecezji zaznaczyli jednocześnie, że zasługi proboszcza nie zostaną w żaden sposób zapomniane. „Nikt tego dobra nie kwestionuje i nie przekreśla. Pozostaje on kapłanem i otrzymał propozycje dalszej posługi” – dodała kuria.

Stanowisko byłego proboszcza. „Parafię w duchu posłuszeństwa opuściłem”

Wcześniej własne oświadczenie opublikował były proboszcz. Poinformował o przebiegu trwającego od dwóch lat administracyjnego procesu karnego wszczętego przez ordynariusza. Ksiądz Zborek wyjaśnił, że za zarzucane mu naruszenia został odwołany z funkcji, a za zniszczenie księgi intencji ukarano go finansowo.

Duchowny argumentował, że środki z dodatkowych nabożeństw przeznaczał na prace na terenie parafii, a pozostałe stypendia przekazywał do kurii.

Były proboszcz zadeklarował pełne posłuszeństwo wobec władz kościelnych i przeprosił za ewentualne wywołane zgorszenie.

„Parafię św. Wawrzyńca w bólu i poczuciu niesprawiedliwości, lecz w duchu posłuszeństwa opuściłem. Jeśli jakimikolwiek swoimi zaniedbaniami dałem powód do zgorszenia lub przykrości, to szczerze przepraszam” – napisał ks. Zborek.

Nocne zajścia w świątyni. Wierni zablokowali wyjście

Decyzja o usunięciu kapłana spotkała się z ogromnym oporem mieszkańców. Kulminacja społecznego wzburzenia nastąpiła 4 października, kiedy do kościoła w Grojcu przybył biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel.

Zgromadzony w świątyni tłum kilkuset mieszkańców zablokował wyjście – wierni domagali się cofnięcia dymisji proboszcza. Biskup zdołał opuścić teren parafii dopiero po północy, w asyście wezwanych na miejsce patroli policji.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version