Śledztwo po śmierci 46-latka w Płocku. Mężczyzna zmarł podczas interwencji policji

Jak wcześniej opisywała „Gazeta Wyborcza”, policję wezwano po zgłoszeniach o nagim, krwawiącym mężczyźnie biegającym po ulicy. Do zdarzenia doszło w sobotę nad ranem w rejonie przystanku autobusowego i marketu przy ul. Czwartaków w Płocku. Według informacji służb mieszkańcy zgłaszali, że mężczyzna leży na przystanku, biega w okolicy sklepu i krzyczy. Po przyjeździe funkcjonariuszy 46-latek miał zachowywać się irracjonalnie, a po chwili stać się agresywny.

Prokuratura wszczęła śledztwo

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku prok. Bartosz Maliszewski poinformował PAP, że śledztwo zostało wszczęte w poniedziałek. Postępowanie prowadzone jest z art. 231 Kodeksu karnego, dotyczącego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, w zbiegu z art. 155, czyli nieumyślnym spowodowaniem śmierci.


Zobacz wideo

27-latek z maczetą zatrzymany przez płockich policjantów

– Obecnie uzgadniany jest termin sekcji zwłok 46-latka, która ustalić ma przyczyny jego zgonu – przekazał prok. Maliszewski. Jak dodał, przed formalnym wszczęciem śledztwa przeprowadzono oględziny miejsca interwencji oraz mieszkania mężczyzny. Przesłuchano też kilkoro świadków, w tym sąsiadów i siostrę zmarłego, której okazano ciało w celu ostatecznej identyfikacji. Interweniujący policjanci nie zostali jeszcze przesłuchani.

Kajdanki, oczekiwanie na karetkę i reanimacja

Z komunikatu płockiej policji wynika, że zachowanie mężczyzny mogło wskazywać na działanie środków odurzających. Na miejsce skierowano dodatkowy patrol, a funkcjonariusze założyli 46-latkowi kajdanki na ręce trzymane z tyłu.

Według relacji policji mężczyzna, w oczekiwaniu na przyjazd karetki, leżał na chodniku. W pewnym momencie przestał oddychać. Funkcjonariusze mieli wtedy zdjąć mu kajdanki i natychmiast rozpocząć resuscytację. Później działania kontynuowali ratownicy medyczni, ale życia 46-latka nie udało się uratować.

Nagrania z kamer nasobnych i monitoringu

Prokuratura zabezpieczyła nagrania z kamer nasobnych policjantów, którzy brali udział w interwencji. Do sprawy trafiły także nagrania z miejskiego monitoringu z dwóch miejsc.

Podczas oględzin mieszkania 46-latka znaleziono różnego rodzaju substancje. Według prok. Maliszewskiego chodzi m.in. o kilka gramów suszu, prawdopodobnie marihuany, oraz przypuszczalnie anaboliki. Zabezpieczono również gotówkę w kwocie kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Substancje mają zostać przebadane, a podczas sekcji zwłok pobrane zostaną próbki do badań toksykologicznych.

Policja zapowiada wewnętrzne czynności

Komenda Miejska Policji w Płocku zapowiedziała przeprowadzenie wewnętrznych czynności wyjaśniających dotyczących interwencji. O zdarzeniu powiadomiono także Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji oraz Wydział Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu.

Rzecznik płockiej prokuratury przekazał również, że 46-latek był wcześniej znany organom ścigania. Jedna ze spraw miała dotyczyć zabójstwa, za które mężczyzna odbywał karę do jesieni 2025 r.

Udział