Zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie w hotelu, gdzie trwało przyjęcie weselne, dyżurny wadowickiej komendy odebrał w sobotę (15 sierpnia) tuż po godzinie 23. Jak przekazała w rozmowie z Gazeta.pl asp. sztab. Agnieszka Petek z KPP w Wadowicach, 38-latek nie był gościem wesela, lecz osobą zameldowaną w hotelu.

Najpierw został poproszony o opuszczenie sali, jednak wrócił i dalej przeszkadzał uczestnikom – zaczepiał ich, zachowywał się w sposób opisywany przez świadków jako natarczywy i agresywny, próbował też wynosić alkohol. Gdy odmówił wyjścia, między nim a gośćmi doszło najpierw do sprzeczki, a potem do rękoczynów.


Zobacz wideo

Sukces stołecznego „Archiwum X”. Policjanci kończą sprawę zabójstwa sprzed 26 lat

Na miejsce, jeszcze przed północą, przyjechał patrol. Według relacji policji mężczyzna pozostawał silnie pobudzony i agresywny również wobec policjantów, nie reagował na polecenia, w związku z czym założono mu kajdanki. Krótko po obezwładnieniu stracił przytomność – doszło do zatrzymania krążenia. Policjanci podjęli reanimację, udało się przywrócić czynności życiowe, po czym mężczyznę przekazano zespołowi ratownictwa medycznego. Został przetransportowany do szpitala w Wadowicach, gdzie zmarł kilka godzin później.

Nagranie z interwencji trafiło do sieci

W poniedziałek lokalny portal wrzuc.info opublikował nagranie wykonane prawdopodobnie przez jednego z uczestników wesela. Widać na nim leżącego na ziemi mężczyznę obezwładnianego przez dwóch funkcjonariuszy, przy wsparciu trzeciej osoby. Na nagraniu 38-latek kilkakrotnie krzyczy, że nie może oddychać.

Policjanci zabezpieczyli nagrania z monitoringu, wylegitymowali wszystkich gości wesela i rozmawiali ze świadkami. Następnie zatrzymali siedmiu mężczyzn w wieku od 29 do 44 lat. Więcej w artykule poniżej:

Choć w pierwszych ustaleniach policja brała pod uwagę, że do śmierci mogło dojść wskutek pobicia, ostateczną przyczynę zgonu ma ustalić sekcja zwłok. Jak poinformował Gazeta.pl prok. Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, dalsze czynności wobec zatrzymanych mężczyzn będą uzależnione od wyników sekcji zwłok. 

Udział