W piątek protestujący utworzyli ludzki łańcuch wokół Centrum Kennedy’ego, waszyngtońskiego ośrodka sztuki, który prezydent USA Donald Trump zagroził zburzyć.
Demonstranci zebrali się przy barierach otaczających budynek oraz m.in. w kajakach, na znajdującej się tuż obok rzece Potomac. Część z nich trzymała transparenty z napisami „Ręce precz od Kennedy Center” i „Donny, nie jesteś JFK”.
USA. Spór o nazwę centrum sztuki, „Donny, nie jesteś JFK”
Jak zaznaczyło AFP, w zeszłym roku nowy zarząd, złożony głównie ze zwolenników Trumpa, przejął kontrolę nad Centrum Kennedy’ego i naciskał na gruntowną renowację, twierdząc, że ich poprzednicy doprowadzili budynek do stanu zaniedbania.
W grudniu zmieniono nazwę obiektu na „Donald J. Trump and John F. Kennedy Center for the Performing Arts”. Złotymi literami dodano nazwisko obecnego prezydenta USA do dotychczasowej nazwy na fasadzie budynku, a także zmieniono nazwę i logo w internecie.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła wówczas, że obiekt został nazwany na cześć Trumpa ze względu na „niewiarygodną pracę, jaką prezydent wykonał w ostatnim roku na rzecz ocalenia tego budynku”. Według „The Washington Post” posunięcie to doprowadziło do znacznego spadku sprzedaży biletów, bojkotów ze strony artystów oraz exodusu darczyńców.
Donald Trump zagroził wyburzeniem centrum kultury. Sąd nakazał usunąć jego nazwisko
29 maja sąd federalny nakazał jednak usunąć w ciągu dwóch tygodni wszelkie odniesienia do „prezydenta Trumpa oraz jakichkolwiek osób innych niż prezydent Kennedy” z murów centrum i jego strony internetowej. Uznano, że próba zmiany nazwy placówki jest nielegalna, ponieważ taki krok może podjąć tylko Kongres. Sędzia Christopher Cooper następnie zakazał zamykania budynku.
W połowie czerwca – zgodnie z decyzją sądu – z fasady budynku usunięto nazwisko Trumpa. Był to „najpoważniejszy i najbardziej spektakularny cios” dla prowadzonej przez prezydenta próby przejęcia wpływów w tej instytucji kultury – zaznaczył dziennik „Washington Post”. Później administracja Trumpa zagroziła zburzeniem budynku, jeśli nazwisko prezydenta nie zostanie przywrócone.
Zarząd Centrum Kennedy’ego, zatwierdził plan renowacji o wartości 257 milionów dolarów i na początku tego tygodnia przegłosował zamknięcie obiektu na dwa lata w celu realizacji projektu. W środę Trump został sfotografowany na pokładzie Air Force One, z ilustracją, która prawdopodobnie zawierała napis „Kennedy Center DEMOLISHED”, czyli „Centrum Kennedy’ego zburzone”. Sędzia Cooper nakazał następnie administracji Trumpa niezwłoczne wyjaśnienie tej decyzji, a także, by informowała z miesięcznym wyprzedzeniem o podjęciu wszelkich prac.
W piątek przemawiając z Gabinetu Owalnego, prezydent USA powtórzył, że jest przekonany, że nazwa centrum powinna zawierać jego nazwisko ze względu na jego wysiłki na rzecz zebrania funduszy na renowację obiektu.
Zdaniem agencji Reutera, Trump fałszywie twierdził, że centrum boryka się z długotrwałymi problemami finansowymi wymagającymi podjęcia radykalnych działań W rzeczywistości, zgodnie z zeznaniami podatkowymi, obiekt odnotował zyski w siedmiu z ostatnich dziewięciu lat.
– Prezydent Trump trzyma Centrum Kennedy’ego jako zakładnika – stwierdzili Norm Eisen i Nathaniel Zelinsky, adwokaci reprezentujący przedstawicielkę Izby Reprezentantów USA Joyce Beatty, demokratkę z Ohio i członka zarządu centrum z urzędu, która prowadzi postępowanie sądowe przeciwko administracji w sprawie jej planów dotyczących obiektu.
Źródło: AFP, Reuters, „Washington Post”













