
W skrócie
-
Minister obrony Litwy oraz szef resortu obrony Niemiec wezwali do skupienia się na przyszłości i podkreślili znaczenie solidarności w relacjach sojuszniczych, komentując polsko-ukraiński spór.
-
Według szefa litewskiego resortu obrony kwestie polityki historycznej powinni rozstrzygać historycy, a na politykach ciąży odpowiedzialność za rozwiązywanie bieżących problemów.
-
Na Litwie z udziałem Bundeswehry trwają ćwiczenia Freedom Shield 26-I. Do 2027 r. wschodnia flanka NATO ma zostać wzmocniona przez niemieckie wojsko brygadą pancerną liczącą 5 tys. żołnierzy.
Na Litwie trwają ćwiczenia wojskowe „Freedom Shield 26-I” z udziałem niemieckich sił pancernych. Stacjonująca tam 45. brygada pancerna Bundeswehry w 2027 r. ma osiągnąć liczebność na poziomie 5 tys. żołnierzy, stale wzmacniając niemiecka obecność na wschodniej flance NATO.
Kryzys w relacjach polsko-ukraińskich. Szefowie obrony Litwy i Niemiec zabrali głos
Podczas wspólnej konferencji prasowej ministrowie obrony Litwy i Niemiec odpowiedzieli na pytanie o sytuację wewnątrz sojuszu w kontekście zapaści w relacjach polsko-ukraińskich.
– Trudne czasy nie powinny niszczyć naszej przyszłości. Dlatego (…) te dyskusje powinni prowadzić historycy, a politycy powinni patrzeć w przyszłość i szukać odpowiednich rozwiązań – skomentował polsko-ukraińskie napięcia minister obrony Litwy Robertas Kaunas.
Również szef resortu Niemiec zaapelował w Podbrodziu o solidarność i wyniesienie współczesnych sojuszy ponad politykę historyczną.
– Mogę tylko zaapelować, by nie patrzeć wyłącznie w lusterko wsteczne. Oczywiście można rozmawiać o historii, ale najważniejsze jest, byśmy jako członkowie NATO w Europie byli zjednoczeni i utrzymali solidarność z Ukrainą – powiedział na Litwie Boris Pistorius.
Order Orła Białego przyznany Wołodymyrowi Zełenskiemu wrócił do Polski
W poniedziałek na antenie Polsat News rzecznik prezydenta Nawrockiego Rafał Leśkiewicz potwierdził, że Order Orła Białego przyznany Wołodymyrowi Zełenskiemu wrócił do kancelarii prezydenta. To skutek decyzji Karola Nawrockiego, by pozbawić prezydenta Ukrainy najwyższego polskiego odznaczenia po tym, jak ten nadał jednej z ukraińskich jednostek imię „Bohaterów UPA”.
Na zrzeczenie się polskich odznaczeń zdecydowali się dotychczas trzej byli prezydenci Ukrainy, szef tamtejszej dyplomacji, szef gabinetu prezydenta, były premier i ambasador Ukrainy w Warszawie.
W poniedziałek do decyzji odniósł się ponownie Karol Nawrocki. Polski prezydent zwrócił się bezpośrednio do Zełenskiego, który stwierdził, że do kryzysu doszło, bo „prezydent Karol Nawrocki walczy o pozycję swojej partii wobec premiera Donalda Tuska”.
– Wołodymyrze, drogi panie prezydencie, spór w ogóle nie dotyka wewnętrznych kwestii Polski. Te nie istnieją, bo wszyscy Polacy wiedzą i rozumieją, ile zła zrobili Polakom, polskim dzieciom, ukraińscy nacjonaliści – powiedział Nawrocki.












