Przed kilkoma dniami portal goniec.pl opublikował w sieci nagrania z fragmentami przesłuchania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej. Polityk składał zeznania w czerwcu jako świadek w sprawie tzw. dwóch wież. 

Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że prowadzi czynności związane z wyciekiem nagrania. Prokuratura zaznaczyła, że „jedyną osobą, która wystąpiła o dostęp do całości akt sprawy, był jeden z pełnomocników pokrzywdzonego”. Chodzi o mecenasa, posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha. Polityk zapewnia jednak, że to nie on stał za ujawnieniem tych materiałów. – Wyciek w sprawie Jarosława Kaczyńskiego pochodzi moim zdaniem z prokuratury – mówił Giertych w rozmowie z „Faktem”. 

Zobacz wideo Roman Giertych zirytował Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS się nie hamował (czerwiec 2026 r.)

Waldemar Żurek: W prokuraturze jest wielu ludzi Ziobry

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek uchylił się w środę w Polsat News od oceny, czy za przekazaniem nagrania mediom stoi właśnie poseł KO Roman Giertych. – Jako prokurator generalny nigdy nie sugeruję, że ktoś może popełnić jakieś przestępstwo, do momentu, kiedy nie wezwiemy go, nie przesłuchamy, nie postawimy zarzutów. (…) Potwierdzam to, co mówił premier Donald Tusk: nie ma świętych krów – powiedział Żurek.

Minister przyznał jednocześnie, że „w prokuraturze jest nadal bardzo wielu ludzi byłego ministra Ziobry”. – Obserwuję bardzo niedobre wycieki, które czasem mogą stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia różnych osób. To są celowe przecieki, które mają albo osłabić działania prokuratorów, albo wręcz zniszczyć śledztwa, które są w zarodku i są rozwojowe – ocenił Waldemar Żurek. 

Donald Tusk: Roman Giertych nie jest świętą krową

Podczas środowej konferencji prasowej premier Donald Tusk zaznaczył, że „gdyby okazało się, że pan poseł Giertych cokolwiek zrobił nielegalnie, np. wyniósł te materiały, to oczywiście poniesie konsekwencje”. 

Zdaniem premiera, Roman Giertych jest osobą „zasłużoną w niektórych sprawach, w niektórych kontrowersyjną”. – Nie jest świętą krową. Jeśli złamał prawo, jest „out” – dodał Tusk.

25 czerwca, dwa tygodnie po przesłuchaniu Kaczyńskiego, prokuratura umorzyła sprawę „dwóch wież”. Dotyczyła ona niedoszłych planów wybudowania dwóch wieżowców na działce w Warszawie należącej do powiązanej z politykami PiS spółki Srebrna. Śledztwo dotyczyło oszukania austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera na co najmniej 1,3 mln euro przez osoby działające w imieniu spółki Srebrna. Na decyzję o umorzeniu śledztwa pełnomocnicy biznesmena złożyli zażalenie. 

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version