Naukowiec z Uniwersytetu Cambridge, dr Chris Macdonald, opracował nowy sposób oceny źródeł białka, który bierze pod uwagę zarówno ich wpływ na środowisko, jak i znaczenie dla zdrowia oraz dostępności żywności.
Tofu na szczycie rankingu
Wskaźnik Better Protein Index (BPI) został opracowany przez Macdonalda, behawiorystę i pracownika naukowego, a także kierownika Better Protein Institute, organizacji zajmującej się analizą źródeł białka oraz tworzeniem rekomendacji dla konsumentów, organizacji i decydentów. Wyniki badania opublikowano w czasopiśmie Frontiers in Sustainable Food Systems.
Zdaniem autorów analizy białkowej tradycyjne sposoby oceniania żywności często koncentrują się na pojedynczych aspektach. Jedne wskaźniki pokazują wartość odżywczą produktu, inne jego ślad węglowy czy wpływ na środowisko. Taki podział nie jest pełny i może np. utrudniać konsumentom porównywanie produktów, zwłaszcza gdy dany artykuł wypada korzystnie pod jednym względem, ale zdecydowanie gorzej pod innym – oceniają naukowcy.
BPI tworzy jeden system punktowy. Autorzy podkreślają, że nie chodzi o stworzenie kolejnej etykiety umieszczanej na opakowaniach, lecz o narzędzie pomagające podejmować bardziej świadome decyzje dotyczące wyboru źródeł białka.
System BPI składa się z dwóch części: pierwsza może przynieść maksymalnie 16 punktów i uwzględnia m.in. emisję gazów cieplarnianych, wykorzystanie gruntów, zużycie słodkiej wody oraz zanieczyszczenie wody. Druga część, warta maksymalnie 24 punkty, bierze pod uwagę takie czynniki jak zawartość sodu, tłuszczów nasyconych i cholesterolu, kompletność aminokwasową białka, cenę oraz dostępność produktu w supermarketach.
Ogromne różnice między tofu a wołowiną
W niektórych kategoriach różnice między produktami roślinnymi i zwierzęcymi okazały się bardzo duże. Według danych wykorzystanych w badaniu produkcja tofu wiązała się z emisją około 0,61 kg ekwiwalentu CO2 na 100 g białka, podczas gdy w przypadku wołowiny było to aż 64,19 kg.
Podobną dysproporcję odnotowano w przypadku wykorzystania powierzchni. Tofu wymagało około 2,16 m², natomiast wołowina aż 211,38 m² na 100 g białka.

Mniejsze różnice pojawiły się w zakresie ceny oraz jakości białka. Soczewica okazała się najtańszym źródłem białka uwzględnionym w zestawieniu, a najdroższa była komosa ryżowa. Jednocześnie większość produktów roślinnych sklasyfikowano jako źródła białka niepełnowartościowego, podczas gdy wszystkie analizowane produkty zwierzęce dostarczały białka pełnowartościowego.
Ostatecznie tofu zdobyło 36 z 40 możliwych punktów, zajmując pierwsze miejsce w obu głównych kategoriach. Na drugim końcu zestawienia znalazł się cheddar, który uzyskał 13 punktów.
Autorzy zapowiadają kolejną wersję wskaźnika
Twórcy BPI zaznaczają, że obecna wersja systemu jest dopiero punktem wyjścia do rozmów o najlepszych źródłach białka, ale i etycznych. Trzeba dodać do zestawienia jeszcze takie czynniki, jak dobrostan zwierząt, koszty alternatywne, antybiotykooporność oraz ryzyko chorób odzwierzęcych.
-
Białka mleczne bez udziału krów. Dobra wiadomość dla wielbicieli sera
Według badacza włączenie tych czynników mogłoby jeszcze bardziej zwiększyć różnice między źródłami białka pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. Jednocześnie zwraca on uwagę, że nawet ocena dobrostanu zwierząt może prowadzić do „trudnych kompromisów”. Np. zwiększenie przestrzeni dostępnej dla zwierząt hodowlanych może poprawiać niektóre aspekty ich dobrostanu, ale jednocześnie oznaczać większe wykorzystanie terenów, które mogłyby służyć dzikiej przyrodzie.
Druga wersja wskaźnika, uwzględniająca część pominiętych dotąd czynników, jest już opracowywana. Autorzy podkreślają przy tym, że wybór źródła białka nie jest wyłącznie kwestią wartości odżywczej czy ceny, ale może mieć również konsekwencje środowiskowe i etyczne.


