– W tej chwili próbuję się dostać do siedziby Trybunału Konstytucyjnego – stwierdził w środę (4 listopada) wieczorem w Radiu ZET zawieszony prezes TK Bogdan Święczkowski. Zaprzeczył jednocześnie ustaleniom „Gazety Wyborczej”, że miałby tymczasowo urzędować w Sądzie Najwyższym. 

– Jeżeli taka sytuacja będzie trwała jeszcze wiele dni, tygodni, nie wiem, być może sam za własne pieniądze, jeżeli będą wypłacać mi wynagrodzenie, wynajmę na mieście biuro. Liczę, że ta sytuacja się szybko rozwiąże, że potencjalni przestępcy, którzy urzędują w Trybunale Konstytucyjnym na pałach policyjnych, siedzą tam po nocach, opuszczą ten gmach konstytucyjnego organu państwa i wróci tam legalny prezes trybunału, legalny wiceprezes trybunału – dodał Bogdan Święczkowski.

Zobacz wideo Premier: zaoferowałem prezydentowi, że jestem gotów w tym tygodniu na spotkanie w cztery oczy

Wnioski o uchylenie immunitetu Bogdana Święczkowskiego

We wtorek (2 listopada) prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że skierował do Trybunału Konstytucyjnego kolejny, szósty już wniosek o uchylenie immunitetu zawieszonemu w piątek (30 października) prezesowi TK Bogdanowi Święczkowskiemu. Podano, że wnioski – zarówno najnowszy, jak i te poprzednie, wydane w piątek – dotyczą m.in. sprawy zakupu systemu Hermes. 

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie przekazała w środę, że chce postawić zarzuty Bogdanowi Święczkowskiemu, że w czasie, gdy był prokuratorem krajowym, przekroczył swe uprawnienia służbowe i nie dopełnił obowiązków, podejmując arbitralną decyzję o wyborze i kupnie przez PK systemu Hermes.

W listopadzie 2020 r. Prokuratura Krajowa kupiła za 15,56 mln zł system o handlowej nazwie Hermes do analizy danych z otwartych źródeł internetowych (OSINT). Miał służyć jako narzędzie wspomagające przeprowadzanie analizy kryminalnej. 

– Bzdury i oszczerstwa (…). Jestem człowiekiem niewinnym – tak w środę w Radiu ZET komentował wnioski prokuratury Bogdan Święczkowski. 

Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego

W piątek (30 października) prokurator generalny Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie immunitetów prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Wnioski miały związek m.in. z tym że Święczkowski i Sochański uniemożliwiali orzekanie tym sędziom TK, którzy zostali wybrani w tej kadencji Sejmu i którzy składali ślubowania w Sejmie, nie w obecności prezydenta Karola Nawrockiego.

Tego samego dnia sędzia Anna Korwin-Piotrowska jako najstarsza stażem, została kierującą Trybunałem Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK i wiceprezesa TK.

W związku z sytuacją w TK Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i jeszcze w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy. Prezydent spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.

Sejm w połowie marca wybrał sześcioro sędziów: Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską oraz Macieja Taborowskiego. Pierwszych dwoje zostało zaproszonych przez prezydenta, by złożyć ślubowanie.

Pozostałych czworo takiego zaproszenia nie otrzymało, co było uzasadniane wątpliwościami prezydenta co do procedury ich wyboru. Wobec tego 9 kwietnia wybrani sędziowie złożyli w Sali Kolumnowej w Sejmie ślubowanie, używając formuły, że robią to „wobec prezydenta”. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich jednak do orzekania, argumentując, że wydarzeń z sejmowej Sali Kolumnowej „nie można uznać” za ślubowanie wobec prezydenta.

Podobna procedura odbyła się w przypadku wybranego we wrześniu przez Sejm Macieja Berka, który wobec braku zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego 14 października także złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta” w Sejmie. Dopuszczony do orzekania został natomiast Sławomir Patyra, wybrany przez Sejm na sędziego TK w czerwcu, którego prezydent zaprosił na ślubowanie pod koniec lipca.

Źródło: PAP

Udział