W listopadzie 2025 r. firma Swixx została wyróżniona przez „Wprost” tytułem Wizjoner Zdrowia w kategorii Wizjonerskie rozwiązania w biznesie farmaceutycznym. Co zmieniło się od tego czasu?


Od końca 2025 r. Swixx w Polsce prze chodzi okres wyjątkowo dynamicznego rozwoju, bezprecedensowego z perspektywy ośmiu lat obecności na polskim rynku. Ich głównym katalizatorem było nawiązanie partnerstwa z firmą Lundbeck obejmującego trzy regiony, w tym Polskę. Współpraca ta daje Swixx możliwość rozwoju w całkowicie nowym obszarze terapeutycznym – chorobach ośrodkowego układu nerwowego. W konsekwencji nie tylko rozszerzamy portfolio naszych produktów, ale przede wszystkim istotnie powiększyliśmy i nadal powiększamy zespół. Nie tylko o specjalistów z obszaru CNS. W 2026 r. uzyskaliśmy także certyfikat Great Place to Work. W tak szczególnym momencie, jakim są głębokie zmiany wewnątrz organizacji, jest to dla nas z jednej strony potwierdzenie, że przeprowadzamy tę transformację w sposób właściwy, a z drugiej ważna lekcja i drogowskaz, na których obszarach powinniśmy się skon centrować – co zmienić, co usprawnić, a z czego być może zrezygnować.


Równolegle do zmian zachodzących w Polsce bardzo ważny krok wykonała również cała grupa Swixx. Pojawienie się nowych inwestorów, SK Capital i Bain Capital Life Sciences, jest mocnym potwierdzeniem wiary rynku w nasz unikatowy model biznesowy. Dla nas oznacza to przede wszystkim więcej możliwości: dostęp do nowej wiedzy, doświadczeń i zasobów, które pomogą nam jeszcze skuteczniej wspierać naszych partnerów. Jest to kolejny kamień milowy w rozwoju Swixx, który pozwala nam ambitniej myśleć o przyszłości i lepiej wspierać naszych partnerów i – przede wszystkim – pacjentów. Mimo że rok 2026 stał pod znakiem większych i mniejszych zmian, jedno pozostaje niezmienne – nasza misja, którą jest poprawa dostępu polskich pacjentów do innowacyjnych opcji leczenia. Dlatego też ogromnym powodem do dumy są dla nas kolejne pozytywne decyzje refundacyjne – m.in. w zakresie dziedzicznego obrzęku naczynioruchowego (HAE), raka dróg żółciowych czy też XLH – czyli krzywicy hipofosfatemicznej sprzężonej z chromosomem X.


Można zatem podsumować, że w 2026 r. priorytetem było i jest – obok pracy nad zapewnieniem dostępu do kolejnych terapii – przeprowadzenie firmy przez proces przełomowych zmian. I ten etap można uznać za zakończony sukcesem. Na czym wobec tego Swixx planuje koncentrować się w 2027 r?


Absolutnie nie traktujemy etapu zmian jako zakończonego, bo mamy świadomość, że organizacja zmienia się w sposób ciągły. Przed nami kolejny krok – integracja zespołu – zarówno w zakresie tworzenia okazji do budowania relacji pomiędzy pracownikami, ale także wzmacniania poczucia przynależności do firmy. Będziemy uważnie analizować, jak wprowadzone zmiany przekładają się na codzienną pracę, wsłuchiwać się w głos naszych pracowników i w razie potrzeby na bieżąco reagować, tak aby tworzyć komfortowe, sprzyjające efektywnej pracy, środowisko. Z perspektywy biznesowej natomiast pracujemy nad kolejnymi partnerstwami, niektóre z nich są już na etapie końcowych uzgodnień. W 2027 r. nasza misja nie ulegnie zmianie, natomiast rozciągnie się na troskę i działania na rzecz kolejnych grup pacjentów.


Przedstawiciele firmy wielokrotnie podkreślają, że Swixx oferuje produkty innowacyjne, które często są pierwszą i jedyną opcją leczenia danego schorzenia, a nierzadko wręcz terapią ratującą życie. W takim razie ze szczególną uwagą śledzicie Państwo zapewne zapowiedzi zmian legislacyjnych – czy to SZNUR, czy to w zakresie refundacji indywidualnej. Jaka jest Państwa perspektywa? Jak wpisuje się to w przewidywalność pro wadzenia biznesu, na której tak zależy przemysłowi?


W czasach tak dużej niepewności geopolitycznej i gospodarczej jednym z najczęściej powtarzanych cytatów jest ten, że „jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana”. Nie ulega wątpliwości, że optymalnym scenariuszem byłoby wypracowanie takich aktów prawnych, takich ścieżek postępowania, które byłyby możliwe do zastosowania w każdych warunkach i gwarantowały przewidywalność w długiej perspektywie. Doskonale zdajemy sobie jednak wszyscy sprawę, że jest to jednocześnie scenariusz nierealny. Medycyna stale się rozwija, pojawiają się nowe metody diagnostyczne i opcje leczenia, a nowe technologie – jak chociaż by AI – stają się stałym elementem naszego życia.


Z perspektywy społeczno-politycznej obserwujemy starzenie się społeczeństw, mierzymy się z coraz to nowymi wyzwaniami geopolitycznymi, kryzysami finansowymi, a razem z nowymi szansami pojawiają się też nowe ograniczenia. Zmiany legislacyjne są zatem nieuniknione i potrzebne. Ważne jednak, aby nadążały za dynamiką współczesnego otoczenia i odpowiadały na rzeczywiste potrzeby rynku i systemu. Kluczowe jest przy tym, by były właściwie projektowane, proporcjonalne do skali wyzwań, oraz na tyle elastyczne, aby wspierać rozwój i innowacje, zamiast je ograniczać. Planowana nowelizacja ustawy refundacyjnej zawiera niewątpliwie szereg rozwiązań, które usprawnią cały proces, upraszczając procedury, eliminując nieskuteczne lub niewykonalne zapisy wprowadzone wcześniej czy też ograniczając zbędne obciążenia administracyjne.


To zaś może przełożyć się na szybszy dostęp pacjentów do innowacyjnych terapii. Dlatego od początku przemysł farmaceutyczny zdecydowanie popierał kierunek zmian, zwłaszcza że ich wypracowywanie odbywało się w atmosferze dialogu pomiędzy resortem i przemysłem. Jednocześnie muszę przyznać, że – zwłaszcza z perspektywy firm innowacyjnych i długoterminowego bezpieczeństwa pacjentów – warto byłoby dodatkowo przedyskutować ostateczny kształt niektórych propozycji. Mam tu na myśli przede wszystkim rozwiązania dotyczące braku możliwości rozpoczęcia terapii lekiem oryginalnym po objęciu refundacją leku generycznego. Mam nadzieję, że kolejne kro ki procesu legislacyjnego będą okazją do wysłuchania i uwzględnienia argumentów wszystkich stron.


Refundacja systemowa nie jest narzędziem idealnym – posiada oczywiście szereg korzyści, ale jednocześnie wymaga wielu ulepszeń, dzięki którym dostęp pacjentów do nowoczesnych terapii będzie jeszcze lepszy. W tej sytuacji inauguracja prac nad ustawą o refundacji indywidualnej jest słusznym i pożądanym kierunkiem. Skierowanie projektu ustawy do prekonsultacji odbieram jako sygnał, że resort jest otwarty na dialog i zainteresowany perspektywą innych interesariuszy systemu, a jednocześnie daje nadzieję, że uda się wypracować taką legislację, która wyłącznie poprawi perspektywy i szanse pacjentów. W mojej opinii przewidywalność nie polega na niezmienności przepisów, ale na przekonaniu, że wszelkie zmiany będą wprowadzane w sposób transparentny, w oparciu o dialog ze wszystkimi interesariuszami i z myślą o długofalowych korzyściach i skutkach dla całego systemu.

Udział