Donald Tusk w czwartek 30 lipca rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO. Mark Rutte poinformował później, że Sojusz solidaryzuje się z Polską w związku z uderzeniem rakiety w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia. „Nadal będziemy wzmacniać naszą gotowość do obrony przed wszelkimi zagrożeniami, w tym atakami rakietowymi” – napisał Rutte w serwisie X.
Rutte rozmawiał z Tuskiem
Szef NATO ocenił, że „incydent jest kolejnym lekkomyślnym działaniem Rosji i niebezpieczną konsekwencją jej wojny przeciwko Ukrainie”. Na koniec potępił nocne rosyjskie ataki i zapewnił, że zaangażowanie we wsparcie Ukrainy pozostaje „niezachwiane”.
„Bezpieczeństwo Polski i NATO pozostaje priorytetem”
Tego samego dnia szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła rozmawiał na temat naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej z Naczelnym Dowódcą Sił Sojuszniczych NATO w Europie gen. Alexusem G. Grynkewichem. Generałowie wspólnie ocenili sytuację oraz uzgodnili dalsze kierunki działań, aby wzmocnić system obrony przeciwlotniczej wschodniej flanki Sojuszu. „Bezpieczeństwo Polski i NATO pozostaje priorytetem” – poinformował Sztab Generalny Wojska Polskiego.
>>>>> Chaos po upadku rakiety. Komandor Dura w rozmowie z Dorotą Roman na Wyborcza.pl: Musimy wreszcie przestać udawać, że wszystko działa >>>>>
Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej
Wojsko w czwartek nad ranem odnotowało aktywność co najmniej kilkunastu pocisków, które operowały nad zachodnią Ukrainą podczas zmasowanego rosyjskiego ataku. Mogły one stanowić potencjalne zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej ze względu na kierunek lotu. Jeden z obiektów o godzinie 3.29 zbliżył się do polskiej granicy na odległość około 5 km, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód.
Około 10 minut później wojsko wykryło kolejny pocisk, który leciał na zachód. Interweniował myśliwiec F-16. Zanim dokonał rozpoznania, pocisk zniknął. Załoga śmigłowca Mi-24 zlokalizowała prawdopodobne miejsce jego upadku w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim. – Nie ma żadnych powodów sądzić, że celem była Polska, ale dwa z tych obiektów naruszyły przestrzeń powietrzną Polski – powiedział Donald Tusk. Służby ustaliły, że jednym z nich była najprawdopodobniej rosyjska uzbrojona rakieta.













