Tajemniczy lot z Serbii. 87 osób dostało zakaz wjazdu do Czarnogóry przed szczytem UE

Mężczyźni przylecieli do Czarnogóry w środę. Tego samego dnia władze Czarnogóry odesłały ich z powrotem do Serbii oraz zakazały im wjazdu na teren kraju w przyszłości. Zakazem wjazdu do Czarnogóry objęły 87 Serbów.

„Obecność w Czarnogórze tych osób stanowiłaby zagrożenie dla bezpieczeństwa”

„W ramach działań mających na celu utrzymanie stabilnego środowiska bezpieczeństwa, zidentyfikowano osoby będące przedmiotem zainteresowania służb” – poinformowała w oświadczeniu czarnogórska policja i Agencja Bezpieczeństwa Narodowego. Służby „zebrały dane operacyjne i informacje wywiadowcze, które bez wątpienia wskazują, że obecność w Czarnogórze tych osób stanowiłaby zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego i narodowego” – czytamy w komunikacie.

Zobacz wideo Aktywiści blokują granicę Serbii i Kosowa

Media: Serbowie mieli „nieformalnie zabezpieczać” prezydenta Serbii

Czarnogórska policja opisała deportowanych jako osoby, „które uczestniczyły w licznych zgromadzeniach publicznych o wysokim stopniu zagrożenia bezpieczeństwa”. Media poinformowały, że grupa mężczyzn „z przeszłością kryminalną” przyleciała samolotem z Belgradu i miała „nieformalnie zabezpieczać” prezydenta Serbii Aleksandara Vuczicia podczas spotkania regionalnych przywódców. Mężczyźni mieli przy sobie sprzęt łączności i transparenty z hasłem „Serbia wygrywa”, które jest hasłem Vuczicia i jego obozu.

Zirojević: Deportowani Serbowie wykonują brudną robotę dla Aleksandara Vuczicia

Przewodniczący komisji bezpieczeństwa w parlamencie Czarnogóry Nikola Zirojević powiedział, że incydent z grupą Serbów wygląda na skutek działań hybrydowych, których celem mogło być wywołanie zamieszek i zepsucie wizerunku Czarnogóry jako gospodarza szczytu z udziałem przedstawicieli UE.

– Na podstawie akt i informacji, które otrzymaliśmy, przynajmniej w odniesieniu do niektórych pasażerów tego lotu wydaje mi się, że możemy z całą pewnością stwierdzić, że są oni powiązani z władzami w Belgradzie i wykonują brudną robotę dla Aleksandara Vuczicia. To ludzie, którzy między innymi pobili protestujących w Serbii – powiedział Zirojević w rozmowie z portalem Antena M.

Jakub Bawołek (PAP)

Udział