Porozumienie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem dotyczące dostaw oleju napędowego wywołało zamieszanie wokół rosyjskiego tankowca zmierzającego do Stanów Zjednoczonych. Początkowo pojawiły się informacje, że jednostka przewozi diesel, który miał trafić na amerykański rynek w ramach nowej umowy. Po dotarciu statku do portu okazało się jednak, że jego ładunek jest zupełnie inny.


Tankowiec Minerva Zen wpłynął 12 października do portu Wilmington w USA. Według danych systemu AIS zakończył w ten sposób trwający około miesiąca rejs z Petersburga. Jednostka wypłynęła z Rosji 11 września, czyli na długo przed ogłoszeniem porozumienia między Waszyngtonem a Moskwą.

Trump ogłosił porozumienie z Putinem w sprawie paliw


W piątek Donald Trump poinformował o zawarciu umowy z Władimirem Putinem dotyczącej dostaw oleju napędowego na rynek amerykański i światowy. Zgodnie z zapowiedzią z Rosji miało natychmiast wyruszyć 300 tys. ton paliwa. Moskwa potwierdziła zawarcie porozumienia.


Niedługo później analityczka firmy Vortexa Michelle Wiese Bockmann przekazała w serwisie X, że do amerykańskiego wybrzeża zbliża się tankowiec Minerva Zen. Według jej pierwszej informacji statek miał przewozić rosyjski olej napędowy i dotrzeć do USA w ciągu 48–72 godzin.

Tankowiec dotarł do USA, ale nie przywiózł diesla


Informacja o zbliżającym się statku szybko wywołała zainteresowanie. Jego przybycie mogło sugerować, że dostawy zapowiedziane przez amerykańskiego prezydenta już się rozpoczęły. Po wejściu jednostki do portu Wilmington okazało się jednak, że przewożony towar nie ma związku z ogłoszonym porozumieniem paliwowym.


Ładunkiem Minerva Zen był roztwór mocznika i azotanu amonu, a nie olej napędowy. Rosyjskie nawozy mogą być eksportowane do Stanów Zjednoczonych, ponieważ nie są objęte zakazem importu. Transporty azotanu amonu z portów w Petersburgu i Noworosyjsku odbywają się regularnie.

Analityczka sprostowała wcześniejsze informacje


Michelle Wiese Bockmann potwierdziła następnie, że tankowiec dostarczył do USA nawóz. Oznacza to, że wcześniejsze doniesienia łączące rejs jednostki z nową umową dotyczącą paliw były błędne.


Analityczka oceniła również, że ilość rosyjskiego oleju napędowego dostępnego obecnie na sprzedaż nie jest duża. Jej zdaniem eksportowane z Rosji wolumeny prawdopodobnie nie wystarczą, aby znacząco złagodzić globalny niedobór paliwa lub istotnie wpłynąć na ceny na amerykańskim rynku.

W tle oskarżenia o zakulisowe porozumienie


Pierwsza wiadomość o rzekomym transporcie diesla zdążyła jednak wywołać polityczne kontrowersje. Trumpa oskarżono o zakulisowe uzgodnienia z Rosją. Wątpliwości wzbudziła przede wszystkim data rozpoczęcia rejsu tankowca.


Minerva Zen opuścił Petersburg 11 września, a więc jeszcze przed wydaniem przez amerykański Departament Skarbu zezwolenia czasowo wyłączającego wskazany transport spod sankcji. Późniejsze ustalenia dotyczące rzeczywistego ładunku pokazały jednak, że statek nie przewoził zapowiadanego paliwa.

Porozumienie paliwowe przed wyborami w USA


Ogłoszenie umowy dotyczącej dostaw diesla z Rosji nastąpiło w szczególnym momencie politycznym. Na 3 listopada zaplanowano w Stanach Zjednoczonych wybory uzupełniające, a kwestia dostępności paliw pozostaje istotnym elementem dyskusji o sytuacji na rynku energetycznym.


Choć Moskwa potwierdziła porozumienie przedstawione przez Trumpa, przypadek tankowca Minerva Zen nie stanowi dowodu rozpoczęcia dostaw rosyjskiego diesla. Jednostka przywiozła bowiem towar, którego transport do USA odbywał się już wcześniej i nie był objęty zakazem importu.

Udział