
To scenariusz, do którego już zdążyliśmy się przyzwyczaić. Idziemy oddać puszki i butelki z kaucją, stajemy przed recyklomatem i zaczyna się skanowanie: każde opakowanie trzeba wrzucić pojedynczo, dbając o to, aby było opróżnione i niezgniecione.
Czasami jednak maszyna zawodzi i „wypluwa” nasze odpady, mimo że teoretycznie wszystko jest z nimi w porządku. To jednak dodatkowy czas, który spędzamy na zwracaniu opakowań, wkładając po kolei każdą puszkę i butelkę.
Wystarczy jednak spojrzeć na zdjęcia i filmy z innych krajów Europy, aby przekonać się, że nie musi tak być. Są recyklomaty, które potrafią przyjąć jednocześnie nawet ponad 100 opakowań. Odpady są skanowane tak jak w przypadku pojedynczych zwrotów, ale operacja ta jest zautomatyzowana i nie wymaga udziału klienta.
Wszystko sprowadza się do odpowiednio większej wrzutni, czyli otworu, gdzie umieszczamy puszki i butelki z kaucją. Większe maszyny mogą pomieścić ich po prostu więcej – i to zarówno w części magazynowej, jak i w momencie zwrotu.
Zasada działania takiego automatu jest bardzo prosta: odsuwamy pokrywę, wsypujemy naraz nawet ponad 100 opakowań, i zamykamy wrzutnię. Automat samodzielnie liczy puszki i butelki i generuje kupon na tej podstawie.
Pierwsze miesiące działania systemu kaucyjnego mamy już za sobą. Niestety z doświadczeń wielu Polek i Polaków – którzy niejednokrotnie oddają po kilkadziesiąt opakowań podczas jednej wizyty w sklepie – wynika, że standardowe butelkomaty stają się powoli niewydajne. To problem szczególnie w dużych i często uczęszczanych sklepach.
Pojemność i przepustowość maszyn ma coraz większe znaczenie w Polsce – potwierdziła niedawno w rozmowie z Wiadomościami Handlowymi Agnieszka Pokładek z firmy Tomra, która produkuje właśnie recyklomaty.
„Pojawia się zainteresowanie maszynami, do których można wrzucić całą torbę opakowań” – przyznała ekspertka. Co więcej, jedna z sieci (Selgros) ma już takie recyklomaty w polskich sklepach. Są też kolejni klienci (czyli inne sieci sklepów), które są zainteresowane wymianą butelkomatów na takie z większą wrzutnią – zdradziła Agnieszka Pokładek. „Będą pojawiać się kolejne” – zapewniła.












