
Trzeba przyznać, że sukcesy Tomasza Fornala w Turcji, są naprawdę imponujące.
Ziraat Bankkart Ankara ściągnął Polaka z JSW Jastrzębskiego Węgla na sezon 2025/26. Dla przyjmującego to pierwszy zagraniczny wyjazd w karierze i od razu reprezentant Polski sięgnął po pełną pulę.
Fornal w Turcji skompletował kolejno: Superpuchar, Puchar Turcji i mistrzostwo kraju. Co więcej – będąc jedną z najważniejszych postaci w szeregach Ziraat Bankkart Ankara.
PlusLiga: Awaryjny transfer Tomasza Fornala? To efekt kontuzji Bartosza Bednorza!
Turecki gigant sięgnął głębiej do kieszeni i oprócz Fornala ma w swoich szeregach Francuza Trevora Clevenot oraz Holendra Nimira Abdela-Aziza. Takie trio sprawia, że całkiem realne wydaje się sięgnięcie po kolejne, choć ostatnie możliwe do zdobycia trofeum w sezonie, dla Ziraatu. Turecka drużyna jest przecież w grze o triumf w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
W majowym turnieju Final Four zespół Fornala i spółki zagra w półfinale z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Wróbelki ćwierkają, że to będzie… nowy pracodawca Fornala w kampanii 2026/27.
Zanim jednak walka w Turynie o miano najlepszej drużyny klubowej Starego Kontynentu, pojawiają się plotki o… przedwczesnym, awaryjnym powrocie Fornala do Polski. W czym dokładnie rzecz? To kwestia sytuacji, która miała miejsce podczas poniedziałkowego (tj. 26 kwietnia) meczu o brązowy medal w PlusLidze. W Warszawie miejscowy PGE Projekt wygrał (3:2) z Asseco Resovią Rzeszów. Bardzo źle wyglądającej kontuzji doznał jednak Bartosz Bednorz.
Stawka w grze o 3. miejsce jest spora, bo oprócz medali, mowa o przepustce do rozgrywek Ligi Mistrzów w kampanii 2026/27. Warszawianie – być może – będą szukać rozwiązań na zastąpienie Bednorza, czyli swojego niekwestionowanego lidera.
Czy Fornal to będzie to rozwiązanie? Jedno jest pewne. PGE Projekt, jeśli będzie decydował się na tzw. transfer medyczny, może sięgnąć tylko po zawodnika, który gra poza PlusLigą. Dodatkowo Fornal zakończył sezon ligowy i jedyne, co pozostało na horyzoncie, to Final Four Ligi Mistrzów. Teoretycznie mógłby zatem wspomóc zespół z Warszawy.
Trzeba jednak przyznać, że tego typu decyzja byłaby czymś na pograniczu szaleństwa. Dodatkowo trudno też uwierzyć, że turecki klub miałby interes w tym, żeby oddać jednego ze swoich liderów, przed jednym z najważniejszych momentów sezonu.
Dodatkowo PGE Projekt ma w swoich szeregach przyjmującego Bartosza Firszta. Siatkarza, który zebrał w trwającej kampanii sporo pozytywnych opinii i uważany jest za zawodnika z naprawdę dużym potencjałem. Może się zatem skończyć na zagraniu… tym, co mają w szeregach w PGE Projekcie.
Warto dodać, że rywalizacja o brąz w PlusLidze toczy się do trzech zwycięstw. Na horyzoncie jest zatem jeszcze trochę grania, raczej na pewno bez obecności Bednorza.













