
Agencja AFP donosi, powołując się na lokalne media, że na pokładzie samolotu znajdowała się grupa osób planujących skok ze spadochronem. Informację potwierdził Reuters, przekazując, że samolot należał do szkoły spadochronowej.
Poza pilotem leciało nim pięciu uczniów oraz pięciu instruktorów. Na miejsce katastrofy udał się minister spraw wewnętrznych Francji Laurent Nunez.
Katastrofa lotnicza we Francji. Zginęło 11 osób
Do tragedii doszło we francuskim departamencie Meurthe-et-Moselle, w miejscowości Tomblaine niedaleko Nancy. Samolot wystartował z lotniska Nancy-Essey.
Prefekt departamentu, Yves Séguy, przybył na miejsce katastrofy, gdzie powołał centrum operacyjne z udziałem służb w celu monitorowania sytuacji.
„Należy bezwzględnie omijać obszar w okolicy ulicy Salvador Allende. Aby zapewnić swobodny dostęp służbom ratowniczym i organom porządkowym, prosimy nie udawać się na miejsce zdarzenia” – zaapelowała policja krajowa w komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Jak donosi „Le Parisien”, niektórzy krewni ofiar byli byli świadkami wypadku. Przybyli, aby obejrzeć pierwsze skoki spadochronowe początkujących uczestników kursu.
W rozmowie z BMF TV Séguy powiedział, że nie było „żadnej trajektorii wskazującej na awaryjne lądowanie”, a samolot „spadł pionowo”.
Katastrofa śmigłowca w Arabii Saudyjskiej. Nie żyje 14 osób
W niedzielę do katastrofy lotniczej doszło również na Bliskim Wschodzie. W Ras Tanura na wschodnim wybrzeżu Arabii Saudyjskiej, na zachód od cieśniny Ormuz rozbił się helikopter należący do saudyjskiego giganta naftowego Aramco – donosi Reuters.
Państwowa agencja informacyjna przekazała, że w wypadku zginęło 14 obywateli tego kraju, a przyczyna tragedii nie jest obecnie znana. W sprawie toczy się dochodzenie mające na celu ustalenie okoliczności katastrofy. W piątek firma Aramco wznowiła załadunek ropy naftowej w swoim terminalu w Ras Tanura po prawie czteromiesięcznej przerwie.
Źródła: AFP, Reuters, BMF TV, „Le Parisien”

