Do jednego z takich zdarzeń doszło w poniedziałek na drodze wojewódzkiej nr 160 na odcinku Drezdenko-Dobiegniew (woj. lubuskie). Około godz. 5 rano kierowca Volkswagena Passata uderzył w żubra. Zwierzę wpadło na maskę i przednią szybę samochodu. Niestety, żubr nie przeżył. 65-letni mężczyzna, który kierował pojazdem, nie doznał żadnych obrażeń.
Wypadki z udziałem zwierząt. Policja o ryzyku na terenach leśnych
Według danych Regionalnego Konserwatora Przyrody w Gorzowie Wielkopolskim Michała Bielewicza, na terenie województwa lubuskiego żyje obecnie nawet pięć stad żubrów, które liczą łącznie 70-80 osobników.
Żubr to największy ssak lądowy Europy. Dorosły samiec może ważyć nawet 900 kg, a mimo swojej masywnej sylwetki potrafi na krótkich dystansach biegać z prędkością do 60 km/h. Z natury żubry są spokojne i unikają ludzi, jednak w sytuacjach stresowych mogą zachowywać się nieprzewidywalnie, a nawet agresywnie.
„W powiecie strzelecko-drezdeneckim duża część dróg biegnie przez tereny leśne, gdzie o spotkanie ze zwierzyną leśną naprawdę nietrudno” – informuje aspirant sztabowy Tomasz Bartos z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Krajeńskich
Podkreśla, że całkowicie nie da się wyeliminować ryzyka, jednak można je zminimalizować, zachowując czujność i stosując się do przepisów, szczególnie związanych z ograniczeniem prędkości.
„Przygoda w sercu natury. Odkryj piękno Puszczy Białowieskiej z perspektywy quada” – reklamuje się firma, która rozpoczęła wypożyczanie tych pojazdów i kusi możliwością spotkania żubrów. Bo choć quady mają mieć w nawigacji drogi publiczne, to ostatecznie kierowca zdecyduje, czy nie urządzi sobie rajdu po puszczy – pisze Maciej Chołodowski na Wyborcza.pl.
Łoś na drodze ekspresowej
Dzikie zwierzęta mogą pojawić się jednak wszędzie, nawet na drogach ekspresowych, mimo znajdujących się na nich zabezpieczeniach. Na jednej z nich – także 24 sierpnia – kierowca Citroena zderzył się z łosiem.
Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, około godz. 1.30, na odcinku między węzłami Janów Lubelski Północ i Janów Lubelski Południe, na jezdni w kierunku Rzeszowa. Zwierzę nagle wybiegło na drogę, a mężczyzna nie zdołał go ominąć. Zarówno kierowca, jak i pasażerka pojazdu zostali zabrani do szpitala. Łoś, podobnie jak żubr, nie przeżył zderzenia z samochodem.
„W lipcu, a już najpóźniej w sierpniu, żubry z Teremisek znikają. W tym roku było ich około ośmiu. Gdy piszę ten tekst, jest jeden, czasami dwa, i też pojawiają się coraz rzadziej” – pisze Adam Wajrak na Wyborcza.pl


