-
W oazie Dachla w Egipcie odkryto nowy gatunek halizaura z nietypową budową uszu.
-
Halisaurus auriculatus miał smukłe szczęki i ponad 20 zębów, co sugeruje możliwość grupowych polowań.
-
Nietypowa struktura uszu wskazuje na wyczulony słuch, który mógł pomagać w poszukiwaniu pożywienia w słabo oświetlonych miejscach.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
A to nie jedyne zaskoczenie związane z tym mozazaurem, czyli morskim drapieżnikiem z ery mezozoicznej. Wtedy oceany świata zamieszkiwały rozmaite mozazaury, a niektóre z nich osiągały ogromne rozmiary, osiągające kilkanaście metrów długości. To czyniło je jednymi z największych drapieżników morskich, jakie kiedykolwiek istniały.
Halizaury aż tak wielkie nie były. Te znane od lat sześćdziesiątych mozazaury znajdowano na całym świecie i największe dorastały do 3 lub 4 metrów. Rekordzistą jest Halisaurus ortliebi o długości 4,5 metra.
Jak mówi paleontolog Ahmed Ali Shaker z kairskiego uniwersytetu Ajn Szams, halizaury to stosunkowo nieduże mozazaury o dość prymitywnie zbudowanych szczękach i zębach. To także jedna z najrzadszych i najmniej poznanych grup mozazaurów, wskazująca na to, że w mezozoicznych oceanach nie żyły tylko mięsożerne giganty, ale i mniejsze drapieżniki polujące zapewne na ryby i głowonogi.
Nowy gatunek mozazaura żył w Egipcie
Nowy gatunek tego mozazaura nazwany został Halisaurus auriculatus. Żył 70 milionów lat temu na terenie obecnego Egiptu, w ciepłych wodach oblewających te tereny, a szczegóły znaleziska z oazy Dachla przedstawiają „Acta Palaeontologica Polonica”, otwiera się w nowym oknie. Publikacja wskazuje, że nowy gatunek charakteryzuje się bardzo długimi i smukłymi szczękami z ponad 20 zębami. Długie, smukłe szczęki sugerują szybki, ale stosunkowo słaby zgryz w porównaniu z innymi gatunkami halizaurów. Stąd teoria, że te mozazaury polowały grupowo i łączyły wysiłki w zdobyciu pokarmu.
Jeszcze ciekawsza jest nietypowa struktura uszu tego mozazura, niespotykana u innych gatunków. Sugeruje ona wyspecjalizowany i bardzo dobry słuch, który być może pozwalał poszukać pokarmu nawet w głębszej wodzie, przy słabym świetle i być może nocą. To mogło zwiększać szanse myśliwskie zwierzęcia.
Na tym samym terenie znajdowano także szczątki innego, większego mozazaura znanego jako Halisaurus hebae. Wiele wskazuje na to, że oba gatunki nie konkurowały z sobą, polowały gdzie indziej i na inną zdobycz. To może wyjaśniać obecność takich, a nie innych zębów oraz wyspecjalizowanego aparatu słuchowego u Halisaurus auriculatus. Może ten mozazaur polował nocą, może w głębinach, może w jakichś zakamarkach tutejszych raf.



