
-
Od rozplenicy po ostnicę. Które trawy najlepiej zniosą życie w donicy?
-
Jak stworzyć intymną osłonę na tarasie z traw wysokich?
-
Pielęgnacja traw na balkonie. Ziemia, drenaż i nawożenie
Od rozplenicy po ostnicę. Które trawy najlepiej zniosą życie w donicy?
Nie każda trawa dobrze zniesie ograniczoną przestrzeń, ale wiele gatunków wręcz lubi życie w donicy. Kluczowe jest to, aby rośliny miały zwarty system korzeniowy i dobrze tolerowały chwilowe przesuszenie. Na szczęście wśród traw ozdobnych takich gatunków nie brakuje.
Na balkonach i tarasach od lat króluje rozplenica japońska. Tworzy miękkie, efektowne kępy i charakterystyczne, szczotkowate kwiatostany. To roślina, która dobrze radzi sobie w pełnym słońcu i przy regularnym podlewaniu odwdzięcza się bujnym wzrostem oraz dekoracyjnym wyglądem aż do jesieni.
Równie dobrym wyborem jest ostnica (Stipa), szczególnie odmiany o cienkich, falujących źdźbłach. Nadają kompozycjom lekkości i świetnie znoszą suche, słoneczne stanowiska. W małych donicach sprawdzą się też kompaktowe gatunki, takie jak kostrzewa sina lub turzyce. Są one odporne na suszę, wiatr i zmienne temperatury.
Jeśli zależy ci na większym efekcie „wow”, sięgnij po trawy średnie i wysokie. Miskanty i proso rózgowate potrzebują większych pojemników, ale stworzą intymną i lekką przestrzeń do wypoczynku. Na balkon wybieraj raczej miskanty średnie, wbrew nazwie osiągną nawet 150 m wysokości. Odmiany takie, jak 'Adagio’, 'Malepartus’ czy 'Little Zebra’ skutecznie osłonią cię przed wzrokiem sąsiadów.
Proso rózgowate również jest wysokie (do 150 cm), a w jego odmianach można przebierać. Jeśli lubisz różnorodność, mieszaj: ’Heavy Metal’ ma niebieskawe źdźbła, ’Shenandoah’ czerwone końcówki, a ’Squaw’ lekkie, różowe kwiatostany.
Wszystkie te gatunki są wyjątkowo wytrzymałe i dobrze zniosą życie w donicy. Zapominalskim wybaczą krótkie okresy suszy, a po silnych wichurach mogą okazać się jedynymi roślinami na balkonie, które przetrwały.
Jak stworzyć intymną osłonę na tarasie z traw wysokich?
Trawy ozdobne mają jeszcze jedną ogromną zaletę, skutecznie osłaniają przed wzrokiem sąsiadów. W czasach gęstej zabudowy ma to niemałe znaczenie. Zastąpią drogie sztuczne osłony i są od nich bardziej ekologiczne. Wymagają też mniej uwagi niż bluszcz czy winobluszcz i są od nich mniej inwazyjne.
Wystarczy posadzić kilka wyższych egzemplarzy w rzędzie, by stworzyć naturalną osłonę przed wzrokiem sąsiadów. Do takiej roli najlepiej nadają się wysokie gatunki: miskanty, trzcinniki czy nawet trawa pampasowa. W sprzyjających warunkach osiągają do 150-200 cm i tworzą gęste, falujące ściany zieleni.
Ustaw pojemniki blisko siebie i wybierz rośliny o kępiastym pokroju. Trawy nie tylko zasłonią przestrzeń, ale też wprowadzą ruch. Ich źdźbła poruszają się nawet przy lekkim wietrze, dzięki czemu balkon zyskuje dynamiczny charakter.
Takie zielone ściany mają jeszcze jedną zaletę, działają jak naturalny filtr. Osłaniają przed kurzem, tłumią hałas i dają poczucie prywatności, którego często brakuje w miejskich mieszkaniach. Są też naturalną zaporą przed porywami wiatru, które przyjmują na siebie.
Pielęgnacja traw na balkonie. Ziemia, drenaż i nawożenie
Choć trawy nie są specjalnie wymagające, uprawa w donicy rządzi się swoimi prawami. Tu kluczowe są trzy elementy: podłoże, odpływ wody i regularne podlewanie. Ziemia pod ich uprawę powinna być przepuszczalna i lekka. W naturze trawy porastają piaszczyste przestrzenie i takie warunki trzeba im stworzyć w pojemnikach. Najprostsze rozwiązanie to uniwersalne podłoże ogrodnicze z dodatkiem piasku lub perlitu.
Równie ważny jest drenaż, ponieważ te rośliny bardzo źle znoszą zastoje wody. Ich korzenie w wilgotnym środowisku zaczynają gnić, co daje efekt wizualny podobny do przesuszenia. Na dnie donicy musi znaleźć się warstwa keramzytu, a sam pojemnik powinien mieć na dnie otwory odpływowe. To pozwoli roślinie lepiej gospodarować wodą.
Podlewanie traw na balkonie jest mocno związane z pogodą. W upalne dni donice mogą przesychać nawet w ciągu jednego dnia, dlatego warto kontrolować wilgotność podłoża i podlewać, gdy wierzchnia warstwa zaczyna wysychać. Jednocześnie większość traw dobrze znosi krótkie okresy suszy.
Z nawożeniem tych roślin nie należy przesadzać, to wojowniczki, które radzą sobie w bardzo jałowej glebie. Wystarczy zasilić je nawozem do roślin ozdobnych raz na półtora miesiąca w sezonie wzrostu. Trawy nie są żarłoczne, dlatego nadmiar nawozu może im wręcz zaszkodzić.
Na koniec warto pamiętać o wiosennym cięciu. Większość gatunków ścina się dopiero po zimie. Stare, suche źdźbła chronią roślinę przed mrozem, a jednocześnie pozostają dekoracyjne także poza sezonem. W marcu warto je skrócić do wysokości 10-20 cm, co da miejsce na utworzenie nowych przyrostów i pobudzi roślinę do ich produkcji.












