Donald Trump poinformował, że zawarł z Władimirem Putinem porozumienie, na mocy którego rosyjski olej napędowy ma trafić na amerykański i globalny rynek. Wysłannicy prezydenta USA powiedzieli ukraińskiej delegacji, która przebywała w piątek w Miami, że umowa ma skłonić Moskwę, aby wróciła do negocjacji pokojowych – ustaliła nieoficjalnie Agencja Reutera. Ich zdaniem może ona bowiem „złagodzić” stanowisko Rosji poprzez „wysłanie sygnału, że Trump jest otwarty na współpracę”.

Zobacz wideo Ukraina: Rośnie liczba ofiar ataku Rosji na Pryłuki: zginęło 13 osób

Rosja nie widzi związku

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że nie widzi związku między umową a negocjacjami pokojowymi – przekazał rosyjski dziennik „Wiedomosti”. – W rzeczywistości jest to bardzo korzystny dla obu stron aspekt współpracy rosyjsko-amerykańskiej. Odpowiada interesom Stanów Zjednoczonych. Odpowiada interesom globalnych rynków energetycznych i odpowiada interesom Federacji Rosyjskiej – powiedział rzecznik.

„Trwają rozmowy” ws. rozejmu energetycznego

Pieskow odniósł się również do energetycznego zawieszenia broni, które „ze skutkiem natychmiastowym” ogłosił w niedzielę Donald Trump. Amerykański prezydent twierdził, że „zgodę na niego wyraziły obie strony” i nakazał, aby nie łamać porozumienia. Według nieoficjalnych doniesień portalu Axios dotyczy ono jedynie ataków na rafinerie ropy naftowej. Rzecznik Kremla poinformował krótko, że trwają rozmowy w tej sprawie. 

Ukraina nie widzi postępów

Zełenski w niedzielę ocenił, że rozejm energetyczny jest dobrą wiadomością dla wszystkich. „Siły Zbrojne Ukrainy dostały wszystkie odpowiednie rozkazy. Czekamy na jasne szczegóły dialogu między Ameryką a Rosją. Oczekujemy, że Putin dotrzyma tego, co powiedział prezydent Trump” – poinformował ukraiński prezydent w serwisie X.

Polityk kolejnego dnia przekazał, że ukraińskie wojsko nie zaatakowało rosyjskich rafinerii. Natomiast rosyjski dron odrzutowy uderzył w ukraińską infrastrukturę wydobywczą gazu. Kilka innych maszyn zaatakowało też stację benzynową. – Więc były rosyjskie naruszenia rozejmu energetycznego, który ogłosił prezydent Trump – ocenił Zełenski. Podsumował, że odpowiedzią Putina na propozycję Trumpa są rosyjskie ataki. – Ale czekamy. Czekamy na szczegóły dialogu między Amerykanami a Rosjanami – powiedział we wtorek ukraiński prezydent na Warsaw Security Forum.

Udział