Trump ma nowy sposób na wygraną z Iranem. „Mam nadzieję, że upadnie”

Amerykański przywódca we wtorek 5 maja został zapytany, czy w obliczu wysokiej inflacji w Iranie i pogłębiającego się tam kryzysu gospodarczego pozwoli na upadek irańskiego systemu ekonomicznego. – Tak myślę, bo sprawiamy, że upada. Mam nadzieję, że upadnie. Wiesz dlaczego? Bo chcę wygrać – powiedział Trump. Jak ocenił, taki koniec wojny byłby lepszy niż „pójście tam i zabijanie ludzi”. Zdaniem polityka z powodów kłopotów finansowych i sankcji USA reżim w Teheranie nie jest w stanie płacić swoim żołnierzom, a rzeczywista inflacja w Iranie sięga 150 proc.

Trump chce załamania gospodarki Iranu

Trump ocenił przy tym, że koszt gospodarczy wojny dla USA jest do tej pory znacznie niższy, niż oczekiwał. Jak powiedział, spodziewał się, że ceny ropy naftowej, obecnie oscylujące w granicach 100-110 dolarów za baryłkę, osiągną poziom 200, a nawet 300 dolarów. – A to bardzo mała cena za pozbycie się broni jądrowej z rąk ludzi, którzy są naprawdę chorzy – dodał.

Zobacz wideo Kraje arabskie inwestowały biliony dolarów w USA, ale wojna z Iranem to zmieniła

Prezydent USA zapewnił, że Iran chce zawarcia porozumienia, lecz przyznał, że irytuje go to, że irańscy negocjatorzy co innego mówią prywatnie, a co innego publicznie. – Nie lubię, że mówią do mnie z ogromnym szacunkiem, a później idą do telewizji i mówią „nie rozmawialiśmy z prezydentem” – powiedział republikanin i ocenił, że są to „gierki” Iranu.

Irańskie ataki na USA

Odnosząc się do poniedziałkowych ataków Iranu na statki i okręty w Zatoce Perskiej oraz na port w Fudżajrze w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Trump potwierdził, że nie uważa tych uderzeń za wystarczająco dotkliwe, by wymagały powrotu do wojny. Pytany o to, „co Iran musi zrobić”, żeby uznał te działania za złamanie rozejmu, prezydent odparł, że Iran to wie i „wie, czego nie robić”.

Trump spotka się z Xi Jinpingiem

Prezydent zapowiedział też, że będzie rozmawiał o wojnie z Iranem w przyszłym tygodniu w Chinach, gdzie spotka się z przywódcą ChRL Xi Jinpingiem. Podkreślił, że Xi „z szacunkiem” i „miło” zachowuje się wobec Stanów Zjednoczonych w obliczu wojny, mimo że Pekin otrzymuje większość dostaw ropy naftowej z regionu Zatoki Perskiej. – Nie rzucają nam wyzwania. (…) Jest bardzo miły – powiedział Trump. Dodał, że zaproponował Chinom, by kierowały swoje tankowce do Stanów Zjednoczonych i kupowały amerykańską ropę.

Prezydent USA wcześniej ostrzegał Chiny, by nie wysyłały broni Iranowi. Potem przyznał, że Pekin pomaga Iranowi, lecz nie na taką skalę, na jaką by mógł.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Redagowała Kamila Cieślik

Udział