
Trump stwierdził, że najwyższy przywódca Iranu uczestniczy w rozmowach i zatwierdza ustalenia negocjacyjne. Dodał też, że w przyszłości prawdopodobnie się z nim spotka. – Iran już się zgodził, że nie będzie miał broni jądrowej – powiedział prezydent USA.
Warto podkreślić, że Teheran już wcześniej podawał w wątpliwość jego wypowiedzi. Już w marcu prezydent USA przekonywał, że Iran zgodził się nigdy nie pozyskać broni jądrowej. – Irańczycy nie mogą mieć broni jądrowej i nie będą jej mieć, i o tym właśnie mówimy. Nie chcę mówić z góry, ale zgodzili się, że nigdy nie będą mieli broni jądrowej – podkreślał.
30 maja „New York Times” i Axios poinformowały, że Trump odesłał Iranowi do rozpatrzenia projekt porozumienia z bardziej restrykcyjnymi warunkami.
Jak przekazała stacja CBS News, zmiany miały dotyczyć m.in. usunięcia wysoko wzbogaconego uranu. Jest to jeden z kluczowych punktów rozmów, ponieważ właśnie kwestia programu nuklearnego Teheranu od lat pozostaje głównym źródłem nieporozumień między Iranem a Zachodem, szczególnie USA.
Rubio: Iran może rozmawiać o programie nuklearnym
Sekretarz stanu USA Marco Rubio zapowiadał wcześniej, że Iran może w najbliższych dniach rozpocząć rozmowy na temat swojego programu nuklearnego.
– Jest przed nami perspektywa, która może wydarzyć się dzisiaj, jutro albo w przyszłym tygodniu, że po raz pierwszy, z pewnością odkąd pamiętam, zgodzili się negocjować aspekty swojego programu nuklearnego, o których jeszcze miesiąc temu albo rok temu odmawiali nawet wspominania – powiedział Rubio.
Szczegóły ewentualnego porozumienia nadal nie są jednak znane. Z informacji CBS News wynika, że Trump chce wprowadzenia zmian do projektu umowy, zanim zostanie ona zaakceptowana.
Trump o Netanjahu: byłem poirytowany
Prezydent USA odniósł się także do swojej rozmowy z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. Przyznał, że nie był zadowolony z izraelskich działań w Libanie. – Nie powiedziałbym, że byłem zły. Byłem trochę poirytowany tym, że on ciągle walczy z Libanem – powiedział Trump w podcaście „Pod Force One”.
To łagodniejsza wersja wydarzeń niż ta opisana przez Axios. Według portalu rozmowa Trumpa z Netanjahu była nieprzyjemna, a prezydent USA używał wulgaryzmów. Axios, powołując się na amerykańskich urzędników i źródło znające przebieg rozmowy, podał, że Trump nazwał Netanjahu „szalonym”.
Według Axios Trump zarzucił premierowi Izraela, że eskalacja działań w Libanie może utrudnić rozmowy z Iranem.
Cieśnina Ormuz nadal zablokowana
W tle rozmów z Iranem pozostaje sytuacja w cieśninie Ormuz. Według analiz Instytutu Studiów nad Wojną, Teheran może próbować wykorzystać negocjacje z USA nie tylko do rozmów o zakończeniu wojny z Izraelem, ale także do wzmocnienia swojej kontroli nad tym kluczowym szlakiem morskim.
Analitycy wskazują, że Iran może kupować czas, by legitymizować własny system rozdzielania ruchu w cieśninie i utrwalić faktyczną kontrolę nad tym obszarem. To jeden z najważniejszych punktów dla światowego handlu energią.
W brytyjskiej relacji wojskowy analityk Michael Clarke oceniał, że Iran mógł być zaskoczony, jak łatwo może wpływać na ruch w cieśninie. – Cieśnina Ormuz nigdy nie wróci do tego, czym była – mówił.
Jak tłumaczył, nawet jeśli obecny kryzys zostanie wygaszony, wszystkie państwa zobaczyły już, że Teheran może bardzo szybko ponownie zagrozić żegludze.
Negocjacje przeciągają się w cieniu wojny
Rozmowy pokojowe z Iranem się przeciągają, a sytuacja w regionie pozostaje napięta. Amerykański prezydent próbuje wciąż przekonywać, że Teheran jest gotów do ustępstw w sprawie programu nuklearnego. Jednocześnie Waszyngton naciska na Izrael, by działania przeciwko Hezbollahowi w Libanie nie doprowadziły do załamania rozmów.
Według amerykańskich mediów to właśnie izraelska ofensywa w Libanie stała się jednym z głównych punktów sporu między Trumpem a Netanjahu. Prezydent USA chce doprowadzić do porozumienia z Iranem, ale każda kolejna eskalacja na froncie libańskim utrudnia zakończenie negocjacji.

