
Donald Trump we wtorek 26 maja przeszedł badania kontrolne w Narodowym Wojskowym Centrum Medycznym im. Waltera Reeda. Jak przekazała Agencja Reutera, była to jego trzecia wizyta w ciągu 13 miesięcy.
Trump przeszedł badania
„Właśnie zakończyłem moje co sześciomiesięczne badania kontrolne w Walter Reed Military Medical Center. Wszystko wypadło idealnie. Dziękuję wspaniałym lekarzom i personelowi! Wracam do Białego Domu” – napisał amerykański prezydent w serwisie Truth Social. Komunikat w tej sprawie wydał również Biały Dom, który przekazał, że Trump ma „doskonały stan zdrowia”.
Wysypka, opuchlizna i siniaki
Jednak stan zdrowia prezydenta, który w przyszłym miesiącu skończy 80 lat, wzbudził uwagę opinii publicznej już kilkukrotnie, między innymi za sprawą wysypki na szyi. Lekarz Białego Domu Sean Barbabella uspokajał wtedy, że wystarczyło zastosować odpowiedni krem.
Obywateli zaniepokoiły również zdjęcia z lipca 2025 roku, przedstawiające opuchnięte kostki i posiniaczoną dłoń polityka. Zdaniem rzeczniczki Białego Domu Karoline Leavitt obrzęk był spowodowany „typową” chorobą żył, a siniak pochodził z uścisku wielu dłoni.
Lekarze ocenili, że stan Trumpa się pogarsza
W zeszłym miesiącu ponad 30 neurologów, psychiatrów i innych lekarzy wydało oświadczenie. Na wstępie eksperci przypomnieli, że przed wyborami prezydenckimi, które odbyły się jesienią 2024 roku, opublikowali komunikat, w którym stwierdzili u Trumpa „poważne oznaki pogorszenia funkcji poznawczych, które mogły wykluczać zdolność do sprawowania urzędu”.
„Naszym zdaniem, na podstawie wcześniejszych i obecnych obserwacji, stan psychiczny Donalda Trumpa od tamtego czasu jeszcze się pogorszył. Zgodnie z etyką zawodową jesteśmy zobowiązani ostrzec przed prezydentem USA, który w coraz większym stopniu stanowi zagrożenie dla społeczeństwa” – napisali lekarze.
Autorzy pisma zaobserwowali u Trumpa między innymi pogorszenie funkcji poznawczych, które przejawiają się niespójną mową, dygresjami, dezorientacją, nagłymi zmianami decyzji oraz sennością podczas wystąpień publicznych. Wspominali też o megalomanii i urojeniach, czego dowodem mogło być demonstrowane poczucie boskości i nieograniczonej władzy.
Dalej wymieniono zaburzenia osądu i kontroli impulsów, „w tym groźby przemocy i działania przeciw przeciwnikom politycznym”. Lekarze zwrócili uwagę również na „kompulsywne, nocne aktywności w mediach społecznościowych”, „obsesyjne powracanie do tych samych tematów” i „wzrost potencjalnie destabilizujących zachowań”.
Trump w 2018 roku przeszedł testy poznawcze. – Wybraliśmy jeden z tych, który był nieco bardziej wymagający, dłuższy. Był najtrudniejszy ze wszystkich. Zajęło nam to znacznie więcej czasu, ale prezydent poradził sobie z nim znakomicie – powiedział 16 stycznia 2018 roku ówczesny lekarz Białego Domu dr Ronny Jackson.











