Trump spotka się z Zełenskim podczas szczytu NATO w Ankarze. Ale głównym celem USA będzie „rozliczenie sojuszników”

Ambasador USA przy Sojuszu Matthew Whitaker przedstawił w ten sposób podczas telefonicznego briefingu dla dziennikarzy plany prezydenta Trumpa na zaczynający się we wtorek szczyt Sojuszu. Powiedział, że głównym celem będzie rozliczenie sojuszników z realizacji ich zobowiązań z Hagi na temat zwiększenia wydatków na obronność.

Jak zaznaczył, państwa członkowskie zadeklarowały łącznie ok. 139 mld dolarów dodatkowych wydatków obronnych, z czego mniej więcej połowa ma trafić na uzbrojenie produkcji amerykańskiej.

Zobacz wideo Słodko-gorzki jubileusz 250-lecia USA

Trump oczekuje, by wszyscy sojusznicy „natychmiast” wydawali więcej na zbrojenia

– To dobry początek, ale niektórzy sojusznicy robią więcej niż inni. Polska, kraje nordyckie, kraje bałtyckie prowadzą, a Niemcy są na dobrej drodze do osiągnięcia 5 proc. w 2029 roku. Wielu innych jest w tyle – powiedział ambasador. Dodał, że Trump oczekuje, by wszyscy sojusznicy „natychmiast” weszli na trajektorię prowadzącą do 5 proc. i osiągnęli ten poziom „tak szybko, jak to możliwe”. Dopytywany, odmówił odpowiedzi na pytanie, jakie będą konsekwencje w przeciwnym wypadku.

Whitaker podkreślił, że celem administracji pozostaje „przeniesienie ciężaru konwencjonalnej obrony Europy” na sojuszników europejskich i Kanadę. – Stany Zjednoczone pozostają dumnym członkiem NATO (…), ale mamy obowiązki gdzie indziej na świecie – zaznaczył.

Trump wyleci z Waszyngtonu w poniedziałek wieczorem i wyląduje w Ankarze we wtorek po południu, gdzie zostanie powitany przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Tego samego dnia będzie uczestniczyć w ceremonii powitalnej, przeglądzie gwardii honorowej i spotkaniu bilateralnym z gospodarzem szczytu.

Po rozmowie z Zełenskim Trump zapewne skontaktuje się także z Putinem

W środę prezydent USA weźmie udział w oficjalnym powitaniu, wspólnym zdjęciu i sesji roboczej przywódców państw NATO. W kuluarach szczytu odbędzie bilateralne rozmowy z prezydentem Zełenskim i p.o. prezydenta Syrii Ahmedem asz-Szarą. Przed odlotem zaplanowana jest jego konferencja prasowa. Do Waszyngtonu Trump wróci w środę wieczorem.

Wysoki rangą przedstawiciel administracji, pytany o cel spotkania z Zełenskim, odparł, że Trump chce rozmawiać o zakończeniu wojny, którą uznał za swój wieloletni priorytet. – Linia frontu została zamrożona w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Żadna ze stron nie robi dużych postępów, a jednocześnie giną ogromne liczby ludzi – miał podkreślić.

Zapowiedział, że po rozmowie z Zełenskim Trump zapewne skontaktuje się także z Władimirem Putinem. Zapytany o to, czy USA popierają ukraińskie uderzenia dronami w cele w Rosji, w tym w Moskwę, urzędnik uniknął jednoznacznej odpowiedzi.

Szef Pentagonu zlecił półroczny przegląd rozmieszczenia sił i tempa działań USA

Odnosząc się do doniesień o możliwych dużych cięciach amerykańskiej obecności wojskowej w Europie, przedstawiciele administracji potwierdzili, że szef Pentagonu Pete Hegseth zlecił półroczny przegląd rozmieszczenia sił i tempa działań USA na kontynencie. Jeden z urzędników zaznaczył, że przegląd ma charakter „niepolityczny” i podyktowany jest „globalnymi zobowiązaniami” Waszyngtonu. Dodał, że przegląd obejmie również rozmieszczenie baz USA na kontynencie.

– Nie zamierzam wyprzedzać wyników; prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych i zawsze będzie miał władzę – powiedział. Drugi z rozmówców zaznaczył, że przegląd może doprowadzić do korekty rozmieszczenia sił, bo zarówno strategia bezpieczeństwa narodowego, jak i strategia obronna zakładają przenoszenie ciężaru obrony Europy na sojuszników europejskich.

Spór o Grenlandię nadal aktualny

Pytani o kwestię Grenlandii, urzędnicy wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości powiedzieli, że przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone pozostaje z punktu widzenia administracji najlepszym sposobem zaspokojenia potrzeb obronnych NATO w Arktyce, choć Waszyngton „bada wszystkie inne mechanizmy”. Dodał, że sojusznicy zgadzają się co do znaczenia bezpieczeństwa wokół wyspy, a spór dotyczy „sposobu, w jaki należy trwale” rozwiązać kwestię.

Whitaker zapowiedział, że tematem rozmów w Ankarze będzie ochrona żeglugi przez cieśninę Ormuz. Zauważył zarazem, że część sojuszników deklarujących gotowość udziału „nie dysponuje niezbędnymi okrętami ani zasobami, by wnieść znaczący wkład” w operacje morskie.

Ambasador zapowiedział też, że na marginesie szczytu ogłoszone zostaną kontrakty zbrojeniowe „warte miliardy dolarów”, w tym umowy o współprodukcji uzbrojenia i dotyczące uruchamiania linii produkcyjnych po obu stronach Atlantyku. Podał, że w ciągu ostatniego roku USA sprzedały sojusznikom europejskim i Kanadzie uzbrojenie za ok. 60 mld dolarów, a amerykański przemysł zbrojeniowy ma zamówienia na ok. 300 mld dolarów, co czyni zdolności produkcyjne, a nie popyt, głównym ograniczeniem.

Źródło: PAP

Redagował Jan Latała

Udział
Exit mobile version