Rosamunda to odmiana pomidora malinowego w kształcie bawolego serca. Jest reklamowany jako pomidor „tradycyjny, głęboki i słodki, porównywany do dawnych pomidorów z babcinego ogródka”. Ma mieć wyjątkowo słodki smak, kształt sakiewki oraz bardzo mięsisty i soczysty miąższ.


A jeżeli tego wszystkiego nie ma? Jeżeli z wierzchu pomidor wygląda normalnie i zdrowo, ale w środku jest po prostu pusty? Co zrobić z takim zakupem, który okazuje się złym wyborem dopiero w domu po użyciu noża?

Zwrot żywności. Liczy się dobra wola sprzedawcy i regulamin sklepu


W skrócie: nie każda żywność podlega zwykłemu zwrotowi. Zwrot artykułów spożywczych nie działa tak samo jak zwrot ubrań czy elektroniki.


W sklepie stacjonarnym oddanie pełnowartościowego artykułu żywnościowego zależy od polityki sprzedawcy. Żywność szybko psująca się, z krótkim terminem przydatności oraz otwarte produkty zwykle nie podlegają zwykłemu zwrotowi. Co innego jeżeli produkt jest zepsuty, przeterminowany, uszkodzony albo niezgodny z opisem – wtedy podstawą jest reklamacja, a nie zwykły zwrot.


Krótko mówiąc, w sklepie stacjonarnym zwrot pełnowartościowego towaru zależy od dobrej woli sprzedawcy i od zasad wpisanych w regulamin lub politykę sklepu. Jak to w praktyce wygląda w Lidlu?

Nie i nie – zwrotu nie będzie? Będzie. Dobra rada to infolinia


Z czterech kupionych pomidorów, po testach z krojeniem zostają dwa i tylko z tymi Rosamundami wracam do sklepu. Przy kasie sklepu Lidl na Tamce w Śródmieściu stolicy nie było tłoku. Okazuje się jednak, że wszystko co nie jest zakupem i płaceniem robi w sklepie chaos.


Prośba o zwrot dwóch pomiorów wywołuje w kasjerce popłoch. Za pomocą słuchawek kontaktuje się z przełożonym w tej sprawie, bo jej zdaniem pomidorom nic nie dolega – nie są zepsute, nie są uszkodzone, nie gniją. Mocno łamaną polszczyzną tłumaczy przełożonemu, że podobno są puste w środku, ale ona nie rozumie o co chodzi. Zapada decyzja na „nie”.


Moja decyzja też jest na „nie”. Nie zgadzam się na takie stanowisko sklepu i na kupowanie towaru niezgodnego z opisem. Na pomoc zostaje wezwana menadżerka sklepu – pani Jagoda Bez Nazwiska. Podobnie jak kasjerka nie rozumie, że odmiana pomidorów Rosamunda, którą ma w sklepie, nie odpowiada opisowi produktu – środek pomidora jest pusty, a powinien być soczysty i mięsisty.


Nie ma „przepraszam”, nie ma także żadnego innego magicznego słowa, ale w połowie mojego tłumaczenia zniecierpliwiona menadżerka Jagoda Bez Nawiska odwraca się do kasjerki, nakazuje zwrot i odchodzi. Przez ramię rzuca w moją stronę radę: „na drugi raz proszę użyć infolinii”.

Jak działa infolinia? Procedura: pomidory zostają u kupującego


Zwrot pomidorów wcale nie jest prosty. W piątek były mniej warte niż w poniedziałek – o niecałe 2 złote. W systemie kasjerka nie widzi nazwy „Rosamunda” tylko „pomidor karbowany” – krótko mówiąc problem za problemem. No i klienci, którzy chcą wyjść ze sklepu ze swoimi zakupami.


Mimo, że odstałam swoje grzecznie w kolejce, kasjerka bierze się ochoczo do obsługi kolejki. Prawdopodobnie dlatego, że nie ma nic trudnego w przesuwaniu towarów po czytniku. A ja czekam i czekam. W końcu jednak dostaję częściowy zwrot pieniędzy na kartę.


Dzwonię też na infolinię Lidla dla klientów: 61 880 30 00. Opowiadam o pustych pomidorach i dość szybko słyszę, że one rzeczywiście chyba nie spełniają standardów, więc dostanę kupon – sęk w tym, że kupon pojawi się w aplikacji Lidl Plus, której nie mam. Inna droga, to mail na adres kontakt[at]lidl.pl z załączonymi zdjęciami pomidorów i paragonu. Taką samą drogą dostałabym zniżkowy voucher do wykorzystania w sieci. Nie, zwrot gotówki nie wchodzi w grę. Dowiaduję się także, że nie ma formalnego obowiązku konktaktowania się z infolinią Lidla a jej pracownik nie ma pojęcia jak te puste pomidory w ogóle trafiły do sprzedaży, choć nie powinny.


A co w takim razie z pomidorami po kontakcie z infolinią? Puste pomidory zostałyby u mnie.


A co na to wszystko rolnik Jędrzej Cichowlas? Telefony do biura na nic się zdają. Pod koniec dnia dostaję bardzo krótkiego maila z informacją: „Stanowisko będzie dosłane w najkrótszym możliwie czasie drogą oficjalną przez Lidl Polska”.


W następnym tekście: co ma do powiedzenia w sprawie pustych pomidorów sieć sklepów Lidl oraz naukowcy? I kim jest Jędrzej Cichowlas?

Udział
Exit mobile version