Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował w poniedziałek 3 sierpnia, że na jego ręce wpłynął audyt, który został zlecony w związku z publikacjami portalu Zero, który opisał sprawę lekarza i byłego radnego KO Dawida Kacprzyka.

Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało między innymi, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.


Zobacz wideo

Są szpitale, które śpią na pieniądzach. I to nie prywatne

– Zapoznam się z nim i prawdopodobnie w środę zaprezentuję wnioski, które z tego audytu płyną, a także rekomendacje – zapowiedział. Podkreślił, że wszystkie wnioski ratusza zostaną upublicznione. Przypomniał, że ratusz zlecił audyty dotyczące SOR-ów i prosektoriów również w innych miejskich szpitalach.

Dwa śledztwa i postępowanie wokół Szpitala Południowego

Dawid Kacprzyk jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln złotych. W sprawie Szpitala Południowego w poniedziałek wszczęto dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej. Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO i z mandatu radnego dzielnicy Ursus. Zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy – pół miliona złotych. Prezydent Warszawy odwołał zarząd i radę nadzorczą szpitala. Do dymisji podały się dwie wiceprezydentki miasta.

Kontrole NFZ

W szpitalach miejskich trwają kontrole przeprowadzane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP.

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki kontroli tego szpitala. Raport wskazuje na wiele nieprawidłowości, między innymi w zakresie zarządzania placówką, organizacji pracy, rozliczania świadczeń z NFZ i przeznaczenia pomieszczeń szpitalnych. Zastrzeżenia NIK-u budził między innymi sposób organizacji pracy personelu medycznego, który powodował przeciążenie pracą, a także nieodpowiednie gospodarowanie należącym do szpitala sprzętem medycznym.

Członkowie zarządów spółek miejskich zrezygnowali z przynależności do partii

W zarządach spółek miejskich było 14 członków partii. Trzaskowski poinformował, że wszyscy zrezygnowali z członkostwa w niej. Z 27 członków rad nadzorczych 7 zrezygnowało z członkostwa w partii, a 20 pozostało w partii i zrezygnowało z zasiadania w radach.

Pod koniec czerwca w związku z aferą w Szpitalu Południowym prezydent miasta podjął decyzję, by w zarządach i radach nadzorczych spółek miejskich nie zasiadali politycy. Dał im czas do końca lipca, by zrezygnowali z członkostwa w partii lub z zasiadania w spółkach miejskich. Wcześniej Trzaskowski odwołał wszystkich polityków z zarządów i rad nadzorczych miejskich spółek medycznych. 

Podziękował też wszystkim osobom, które pracowały w radach nadzorczych, a które przez lata dbały o to, żeby spółki miejskie były dobrze zarządzane. – Z większością z nich, a właściwie ze wszystkimi bardzo dobrze się pracowało, ale – tak jak mówię – ten najwyższy standard jest dla mnie zobowiązaniem, które wypływa z tego, co się w ostatnich miesiącach działo i stąd tego typu decyzje – powiedział Trzaskowski.

Udział