-
Funkcjonariusze i służby medyczne przyjechały do domu dziennikarza Adriana Stankowskiego po otrzymaniu zgłoszenia o osobie wymagającej pomocy, co stacja uznała za prowokację.
-
Komenda Stołeczna Policji wyjaśniła, że przyczyną interwencji była pomyłka operatora Centrum Powiadamiania Ratunkowego, który błędnie wskazał literowe oznaczenie budynku.
-
Policja podkreśliła, że funkcjonariusze nie weszli do mieszkania dziennikarza. Po wyjaśnieniu sytuacji udali się pod poprawny adres, gdzie udzielono pomocy kobiecie i przewieziono ją do szpitala.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Kolejny fałszywy alarm i prowokacja wymierzona w dziennikarza Republiki. Dziś po południu do domu Adriana Stankowskiego została wezwana policja i służby medyczne. Zgłaszający poinformował, że w domu jest osoba, która potrzebuje pomocy” – pisze TV Republika, relacjonując piątkową interwencję służb.
Policja skierowana pod zły adres. TV Republika: To kolejna prowokacja
Stacja udostępniła nagranie, dokumentujące rozmowę swojego pracownika z funkcjonariuszami weryfikującymi skierowane do nich zgłoszenie. Wynikało z niego, że pod wskazanym adresem przebywa kobieta potrzebująca pomocy.
Pracownik TV Republika zaprzeczył takiej informacji, po czym zapowiedział, że złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z tym, że „ktoś posługuje się jego osobistymi danymi”.
KSP wydała oświadczenie: Operator błędnie wpisał oznaczenie
Głos w sprawie interwencji zabrała Komenda Stołeczna Policji. W oświadczeniu czytamy, że przyczyną przyjazdu służb pod wskazany adres był błąd popełniony przez pracownika.
„Pomyłka nastąpiła w adresie zarejestrowanym przez Centrum Powiadamiania Ratunkowego, którego operator błędnie wpisał literowe oznaczenie budynku. W efekcie zarówno Straż Pożarna, Pogotowie Ratunkowe oraz Policja skierowały swoje zespoły interwencyjne pod błędnie wskazany adres” – tłumaczy KSP.
Jak zaznacza komenda, „należy także wyraźnie podkreślić, że policjanci obsługujący tę interwencję nie weszli do mieszkania dziennikarza TV Republika, który zamieszkuje pod adresem błędnie wskazanym przez CPR”.
„Funkcjonariusze poinformowani, że uzyskali złą lokalizację, wyjaśnili sytuację i udali się pod prawidłowy adres wraz z innymi służbami” – czytamy w oświadczeniu.
Po skontaktowaniu się ze zgłaszającą ustalono, że znajduje się w sąsiednim budynku. Kobiecie udzielono pomocy i w eskorcie policji przewieziono do szpitala.













