
W skrócie
-
Pięciu policjantów zostało rannych w wyniku eksplozji granatu we wsi Mykołajiwka w obwodzie dniepropetrowskim na Ukrainie.
-
Do wybuchu doszło po tym, jak nietrzeźwy mężczyzna rzucił dwa materiały wybuchowe w funkcjonariuszy; jeden z granatów nie eksplodował.
-
Sprawca ataku został zatrzymany, a na miejscu pracują służby, w tym saperzy.
Do incydentu doszło we wtorek około godziny 6.30 rano. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o zachowującym się niepokojąco mężczyźnie we wsi Mykołajiwka.
Po przyjeździe na miejsce zorientowali się, że mężczyzna był nietrzeźwy. Jak twierdził, ma przy sobie dwa granaty. W związku z groźbami detonacji materiałów wybuchowych policjanci rozpoczęli negocjacje z agresorem.
„Podczas rozmowy mężczyzna stwierdził, że odkręcił gaz w jednym z budynków, tym samym powodując realne zagrożenie eksplozją i niebezpieczeństwo dla życia mieszkańców pobliskich domów” – przekazali ukraińscy mundurowi.
Ukraina. Rzucił granatami w policjantów. Pięciu funkcjonariuszy rannych
W komunikacie policji nadmieniono, że „aby zapobiec dalszej eskalacji i wyeliminować zagrożenie dla cywilów, podjęto próbę zatrzymania mężczyzny„. „W odpowiedzi rzucił on dwoma materiałami wybuchowymi w funkcjonariuszy. Jeden z nich nie wybuchł, natomiast drugi eksplodował” – czytamy.
W wyniku wybuchu rannych zostało pięciu policjantów. Wszyscy trafili do szpitala. Część z nich odniosła poważne obrażenia. Ostatecznie funkcjonariuszom udało się zatrzymać urodzonego w 1991 roku napastnika, który rzucił granaty.
To nie pierwsza tego typu sytuacja w ostatnich dniach. 12 kwietnia w obwodzie odeskim nietrzeźwy mężczyzna wrzucił granat na podwórko jednego z domów. W wyniku eksplozji zniszczeniu uległo ogrodzenie, a ponadto ranny został pies. Z kolei w marcu inny mężczyzna rzucił granat na dziedziniec wieżowca w Mikołajewie, przez co obrażenia odniosła kobieta.

