Ukraińskie wojsko opisało, że przed operacją przygotowywano żołnierzy do działań w zamkniętych przestrzeniach. Wyznaczono podziemną trasę i zastosowano własne rozwiązania technologiczne w zakresie łączności, nawigacji i podtrzymywania funkcji życiowych. Działania pod ziemią i na powierzchni skoordynowano z uderzeniami dronów, między innymi za pośrednictwem wspólnego centrum koordynacyjnego z brygadą „Achilles”.
Według 2. Korpusu ukraińscy żołnierze pokonali 15 kilometrów w gazociągach, w których nie było światła, dostępu do systemu GPS ani stabilnej łączności radiowej.
Ukraińcy przełamali impas na froncie pod Kupiańskiem
Jak podano, operacja pozwoliła przełamać impas na kupiańskim odcinku frontu i uniemożliwić siłom rosyjskim przedostanie się na tyły ukraińskich wojsk pod Kupiańskiem.
– Wiedzieliśmy, że przez obwód charkowski przebiegają magistrale gazowe i byliśmy pewni, że przeciwnik spróbuje je wykorzystać. Rosjanie zamierzali użyć gazociągów do przedostania się na tyły naszych wojsk, dlatego sami zeszliśmy pod ziemię, aby ich powstrzymać – wyjaśnił dowódca „Chartii” gen. Ihor Obolienski.
Jak dodał, ukraińscy żołnierze od początku obserwowali działania przeciwnika pod ziemią i analizowali stosowane przez niego metody. – Poznaliśmy ich doświadczenia (…) i przekształciliśmy to zagrożenie w naszą przewagę – podsumował. „Chartia” określiła operację jako pierwszą na świecie kontrofensywę na taką skalę, która została przeprowadzona pod ziemią.
Rosjanie wykorzystują podziemną infrastrukturę do działań bojowych w Ukrainie
Ukraińskie media informowały wcześniej o wykorzystywaniu przez rosyjskie wojska podczas działań bojowych podziemnej infrastruktury – nie tylko gazociągów, lecz także rur wodociągowych i kanalizacyjnych. Przypadki takie odnotowano między innymi pod Awdijiwką w obwodzie donieckim w styczniu 2024 roku, podczas walk o Sudżę w obwodzie kurskim w Rosji w marcu 2025 roku oraz na kierunku kupiańskim w obwodzie charkowskim we wrześniu 2025 roku.
Źródło: PAP













