Ukrainiec o inicjałach V. K. wnioskował o udzielenie mu międzynarodowej ochrony w Czechach – poinformował portal Česká Justice. Mężczyzna argumentował, że po powrocie do kraju groziłoby mu bowiem niebezpieczeństwo z powodu toczących się walk. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odmówiło, ale cudzoziemiec zaskarżył tę decyzję.

Zobacz wideo Jak Ukraina informuje nas o uciekinierach w Polsce

Ukrainiec nie chciał iść na wojnę

V. K. twierdził również, że nie chce uczestniczyć w walkach z osobistych i moralnych powodów. Sąd Okręgowy w Pilźnie w zeszłym tygodniu zwrócił jednak uwagę, że Ukrainiec w swoim wniosku do MSW nie powoływał się na względy moralne. Przytoczył je bowiem dopiero w odwołaniu.

Czechy nie udzielą schronienia

Ostatecznie sąd oddalił skargę Ukraińca. „Pobór do wojska i obowiązek odbycia służby wojskowej same w sobie nie stanowią podstaw do udzielenia ochrony międzynarodowej, ponieważ stanowią fundamentalne obowiązki obywatelskie” – stwierdziła sędzia Jaroslava Krivánková, cytowana przez portal Novinky.cz.

Dodatkowo sąd zwrócił uwagę, że mężczyzna jest żołnierzem rezerwy. „Sam oświadczył, że w przeszłości ukończył podstawowe szkolenie wojskowe i służył w wojsku przez 18 miesięcy przed 2021 rokiem” – poinformował sąd. 

Czechy zaostrzyły przepisy

Ukraińscy mężczyźni w wieku poborowym od 5 sierpnia muszą liczyć się z ograniczeniami. Nie otrzymają już bowiem ochrony tymczasowej, chyba że wypełnili obowiązek służby wojskowej w swoim ojczystym kraju i mogą to udowodnić. 

Dotyczy to również osób, które podlegały wcześniej czeskiej ochronie, ale wygasła lub została cofnięta. Jeśli Ukraińcy ponownie złożą wniosek, będą ich obowiązywać wszystkie aktualnie warunki. Dzięki ochronie otrzymają między innymi swobodny dostęp do rynku pracy.

Udział
Exit mobile version