Ukraińskie pociski Flamingo uderzyły w zakład w Rosji. Wybuchł pożar

„Każdy rosyjski obiekt obronny, który służy wojnie z Ukrainą, jest słusznym celem naszych dalekosiężnych sankcji. Wczoraj wieczorem pociski FP-5 Flamingo skutecznie uderzyły w zakład Titan-Barrikady w Wołgogradzie” – napisał w sobotę Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych.

Jak zaznaczył ukraiński prezydent, to „duży kompleks przemysłowy, w którym wróg produkuje systemy artyleryjskie i specjalistyczny sprzęt wojskowy, w tym komponenty wyrzutni rakietowych używanych w atakach na Ukrainę”. Na terenie zakładu doszło do pożaru.

Władze obwodu wołgogradzkiego potwierdziły, że „uszkodzone zostały zakłady produkcyjne”. Zginęła jedna osoba, jedenaście zostało rannych. 

Zobacz wideo A co, gdyby to sąsiednie państwo chciało odebrać order Nawrockiemu?

„Niemal każdego dnia odnotowuje się ofiary”

Wołodymyr Zełenski w kolejnym wpisie zaznaczył, że tylko w tym tygodniu Rosja przeprowadziła ataki na 15 ukraińskich obwodów. 

„Niemal codziennie dochodzi do ataków na Chersoń, Zaporoże, Charków i Sumy. Rosjanie używają różnego rodzaju broni, by atakować ludzi, budynki mieszkalne i naszą infrastrukturę cywilną. Niestety, niemal każdego dnia odnotowuje się ofiary śmiertelne w wyniku tego terroru” – podkreślił prezydent Ukrainy.  „Tylko w ciągu ostatniego tygodnia użyto około 1400 dronów szturmowych, prawie 1500 kierowanych bomb lotniczych i 19 pocisków różnego typu, w tym balistycznych” – wyliczał. 

Dwa dni wcześniej, w czwartek, Wołodymyr Zełenski poinformował, że zatwierdził 40-dniową „operację wpływu”, która ma skłonić Rosję do zakończenia wojny. Tego samego dnia prezydent powiadomił, że ukraińskie drony dalekiego zasięgu zaatakowały bazę paliwową w odległym o około 300 km od linii frontu rosyjskim Kraju Krasnodarskim i dwie rafinerie w Ufie, oddalonej od bezpośredniej strefy walk o około 1500 km.

Udział
Exit mobile version