
-
W strzelaninie w Islamic Center of San Diego zginęło pięć osób, w tym dwóch domniemanych sprawców.
-
Policja prowadzi śledztwo pod kątem możliwego przestępstwa z nienawiści.
-
Dwóch podejrzanych, w wieku 17 i 19 lat, znaleziono martwych w samochodzie kilka ulic od meczetu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Do tragicznych wydarzeń doszło w dzielnicy Clairemont, na terenie największego meczetu w San Diego w Kalifornii – Islamic Center of San Diego.
Napastnicy otworzyli ogień, zabijając na miejscu trzy osoby. Jedną z ofiar był ochroniarz meczetu.
Służby natychmiast ruszyły w pościg za sprawcami. Niedługo potem, zaledwie kilka ulic od miejsca tragedii, policjanci natrafili na zaparkowany samochód, w którym znajdowały się ciała dwóch domniemanych zamachowców w wieku 17 i 19 lat. Policja podejrzewa, że odebrali sobie życie.
Prezydent Donald Trump oświadczył, że został poinformowany o sytuacji, a jego administracja „będzie bardzo wnikliwie badać tę sprawę”.
– Spływają do nas kolejne informacje dotyczące tego, co wydarzyło się w meczecie… To potworna tragedia – ocenił prezydent USA, cytowany przez CNN.
USA. Atak na meczet w Kalifornii. Bohaterska postawa ochroniarza
Jak poinformował szef policji w San Diego, Scott Wahl, pierwsze zgłoszenie o uzbrojonym napastniku wpłynęło do służb około godziny 11.43 czasu lokalnego.
Na miejsce skierowano od 50 do 100 policjantów. Funkcjonariusze metodycznie, pomieszczenie po pomieszczeniu, przeszukiwali budynek, wyważając przy tym część drzwi.
Wahl opisał pierwsze minuty akcji jako „skrajnie chaotyczne”. Poinformował również, że śledczy traktują sprawę jako możliwe przestępstwo z nienawiści.
– To najgorszy koszmar każdej społeczności – przyznał podczas konferencji prasowej.
Komendant podkreślił, że bohaterską postawą wykazał się ochroniarz meczetu, który zginął w ataku. Mężczyzna odegrał „kluczową rolę” w zapobieżeniu jeszcze większej tragedii.
Jak donoszą CNN oraz Axios, niemal w tym samym momencie, gdy pierwsi policjanci docierali pod meczet, służby zaczęły otrzymywać zgłoszenia o kolejnych strzałach, do których miało dochodzić kilka przecznic dalej.
Jak się okazało, napastnicy strzelali też do pracownika firmy ogrodniczej. Mężczyzna miał ogromne szczęście – nie odniósł żadnych obrażeń.
Obecnie śledczy zabezpieczają i analizują nagrania z kamer monitoringu oraz inne dowody, które pozwolą ustalić dokładny motyw tej zbrodni.
Atak w czasie ważnego muzułmańskiego święta. „Oburzający akt przemocy”
Atak wstrząsnął lokalną społecznością muzułmańską. Zwierzchnik meczetu, imam Taha Hassane, nazwał strzelaninę „oburzającym aktem przemocy wymierzonym w miejsce kultu”.
Jak podkreślił, centrum islamskie to przestrzeń służąca modlitwie, edukacji i spotkaniom mieszkańców. Ośrodek pełni również funkcję szkoły. Władze uspokajają jednak, że wszystkie przebywające w budynku dzieci zostały bezpiecznie ewakuowane pod eskortą policji.
Tragedia rozegrała się w szczególnym momencie – w trakcie trwania Zu al-Hidżdża (Dhul Hijjah). To jeden z najświętszych miesięcy w islamie, który rozpoczyna czas tradycyjnych pielgrzymek (hadżdżu) i prowadzi do ważnego Święta Ofiarowania (Eid al-Adha).
Gubernator Kalifornii Gavin Newsom oraz burmistrz San Diego Todd Gloria poinformowali, że są na bieżąco informowani o sytuacji.
-
Atak w Teksasie, są ofiary. FBI: Możliwy akt terroryzmu
-
Atak na meczet w Pakistanie. Kilkadziesiąt ofiar śmiertelnych

