
-
USA oraz pięć państw regionu wydały wspólne oświadczenie popierające suwerenność Panamy w reakcji na działania Chin.
-
Spór rozpoczął się po wyroku Sądu Najwyższego Panamy, który uznał umowę z chińską spółką CK Hutchison za niezgodną z konstytucją i doprowadził do eskalacji napięć.
-
Chiny nazwały stanowisko USA i państw regionu „całkowicie bezpodstawnym”, zapowiedziały działania w celu ochrony swoich interesów i oskarżyły USA o upolitycznianie sytuacji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wspólne oświadczenie USA i państw regionu w sprawie Panamy pojawiło się we wtorek.
Prócz Stanów Zjednoczonych pod stanowiskiem podpisały się także: Boliwia, Kostaryka, Gujana, Paragwaj oraz Trynidad i Tobago. Kraje te opowiadają się za wsparciem i suwerennością Panamy w reakcji na ostatnie działania Chin.
Te przez USA zostały określone jako naruszenie suwerenności państw na tej półkuli i próba upolitycznienia handlu morskiego.
„Uważnie monitorujemy presję gospodarczą Chin, którą w ostatnim czasie zostały dotknięte jednostki pod banderą Panamy” – brzmi fragment oświadczenia.
Dalej podkreślono, że Panama to filar handlu morskiego w regionie. „Taka musi pozostać, wolna od jakiekolwiek presji zewnętrznej” – dodano.
Starcie USA i Panamy z Chinami. Chodzi o Kanał Panamski
O co toczy się spór? Ten swój początek ma w wyroku Sądu Najwyższego Panamy, który uznał za niezgodną z konstytucją umowę z 1997 roku przyznającą hongkońskiej spółce CK Hutchison prawo do obsługi dwóch portów w Kanale Panamskim. Przyznane chińskiemu podmiotowi przywileje uznano za niezgodne z przepisami.
MSZ w Pekinie na decyzję tę zareagowało błyskawicznie, nazywając wyrok sądu „żałosnym”. CK Hutchison odrzuciła decyzję sądu, grzmiała o bezprawnym przejęciu mienia i zapowiedziała dochodzenie swoich praw na arenie międzynarodowej, domagając się odszkodowania w wysokości ponad 2 mld dolarów – opisuje Reuters.
Agencja zauważa także, że do wyroku sądu doszło po tym, jak USA zwiększyły presję, by ograniczyć wpływ Chin na strategicznie ważny dla regionu kanał. Szlakiem tym transportowane jest około 5 proc. globalnego handlu morskiego.
Pekin na dyplomacji miał nie poprzestać. Po decyzji sądu wzrosła bowiem w Chinach liczba zatrzymań i inspekcji statków pod banderą Panamy. „Najwyraźniej stanowiło to odwet” – analizuje Reuters.
Chiny grzmią ws. Kanału Panamskiego i działań USA
Wydane we wtorek oświadczenie USA i pięciu państw regionu nie pozostało bez odpowiedzi.
Pekin komunikat nazwał „całkowicie bezpodstawnym i wprowadzającym w błąd„. Zadeklarowano działania w celu „ochrony interesów Chin w Panamie” i oskarżono USA o upolitycznianie całej sytuacji.
– Chiny apelują też do innych krajów, by nie dały się oszukiwać ani wykorzystywać złym siłom – opisał rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Chin Lin Jian.
Na wcześniejszych konferencjach Chińczycy twardo stwierdzali, że USA „powtarzają fałszywe zarzuty„, co „obnaża prawdziwe ich zakusy„. Jak wskazywano, celem Amerykanów ma być przejęcie Kanału Panamskiego”. Pekin oskarżył też Waszyngton o „jednostronne zastraszanie i naciski” oraz destabilizowanie globalnych łańcuchów dostaw.
-
Rośnie napięcie w spornym regionie. „Nakłaniają państwa spoza regionu”
-
„Nie jestem rozczarowany”. Trump o roli Chin w wojnie z Iranem












