
-
Donald Trump wygłosił przemówienie w Waszyngtonie z okazji 250. rocznicy amerykańskiej niepodległości, które zostało opóźnione z uwagi na burzę.
-
Tysiące osób czekających na wystąpienie prezydenta oraz pokaz fajerwerków zostało ewakuowanych do okolicznych budynków ze względu na zagrożenie pogodowe.
-
Po przejściu burzy wznowiono dostęp do terenu wydarzenia, a publiczność wróciła na National Mall, gdzie zgodnie z planem odbyły się pokaz fajerwerków i przemówienie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Dobry wieczór, Ameryko! Jeśli wydaje się wam, że to było łatwe, to nic bardziej mylnego – powiedział Trump na początku przemówienia, które rozpoczęło się z ok. 1,5-godzinnym opóźnieniem w związku z ewakuacją parku National Mall z powodu zagrożenia burzowego.
– Chcę podziękować wszystkim, bo zrobiliście to, co należało. Zobaczyliście błyskawice, a ja powiedziałem: Nie ma mowy. Nawet jeśli miałbym przemawiać do jednej osoby o czwartej nad ranem, i tak tu będę. Nie ma mowy, żeby cokolwiek nas powstrzymało – oświadczył Trump.
– Szacowano, że zanim wszyscy musieli się rozejść, było tu około 375 tysięcy ludzi, a teraz wciąż jest nas około 150 tysięcy. To najbardziej niezwykła rzecz, jaką ktokolwiek kiedykolwiek widział – dodał.
– Chcę wam po prostu podziękować. Jest mi bardzo przykro z powodu tych, którzy musieli wyjść i nie mogli już wrócić. Ale wy jesteście wyjątkowymi ludźmi, a nasz kraj jest wyjątkowy – podkreślił Trump.
– Ten kraj jest domem wolności. To ziemia wolności, a ta flaga jest sztandarem najbardziej niezwykłego, wyjątkowego i niesamowitego narodu, jaki kiedykolwiek istniał na Ziemi – oświadczył prezydent. Zapewnił, że dziś USA są „silniejsze, bardziej wolne, bogatsze, bezpieczniejsze i dumniejsze niż kiedykolwiek wcześniej”.
Donald Trump: USA nigdy nie będą komunistyczne
Podobnie jak w piątek podczas przemówienia pod górą Rushmore, Trump mówił też o komunizmie i konieczności uchwalenia ustawy Save America Act. Na scenę zapraszał amerykańskich weteranów i członków ich rodzin oraz astronautów.
– Ameryka nigdy nie będzie krajem komunistycznym – zadeklarował Trump. – Nasi żołnierze nie walczyli z komunizmem na polach bitew całego świata po to, by to zagrożenie znów podniosło łeb tutaj, w Ameryce. Nie pozwolimy, by do tego doszło. Tego rodzaju zagrożenie trzeba powstrzymać natychmiast, zanim zdąży się rozwinąć. To tak jak z nowotworem: trzeba go wyciąć, i to jak najszybciej – oznajmił prezydent, który w ostatnim czasie kilkukrotnie atakował przeciwników politycznych, nazywając ich „komunistami”.
– Ameryka wróciła i chcemy utrzymać jej wielkość. Dokonamy tego, przyjmując ustawę „Save America Act”, która przewiduje, że wszyscy wyborcy będą musieli okazać dokument tożsamości, a także przedstawić dowód obywatelstwa. Nie będzie również głosowania korespondencyjnego, z wyjątkiem przypadków choroby, niepełnosprawności, służby wojskowej lub podróży. Dzięki temu nie będzie już oszustw wyborczych. To bardzo proste – kontynuował prezydent, który od dawna żąda, by Republikanie przegłosowali tę ustawę.
Trump przekonywał też Amerykanów, że kraj „dopiero się rozpędza”. – To, co najlepsze, jest jeszcze przed nami. To dopiero świt złotej ery Ameryki. W tę 250. rocznicę i Dzień Niepodległości deklarujemy, tak jak uczynili to nasi przodkowie dwa i pół wieku temu, że dla naszego kraju, dla naszych dzieci i dla sprawy wolności wyniesiemy Amerykę na nowy poziom, na poziom, jakiego dotąd nie osiągnęła. Uczynimy ją większą, lepszą i silniejszą, a także będziemy ją kochać jeszcze bardziej – oświadczył Trump.
USA. Przemówienie Trumpa wstrzymane przez burzę
Przemówienie prezydenta USA z okazji 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych początkowo miało się rozpocząć o godz. 21.45 (3.45 w Polsce), ale ze względu na zagrożenie burzowe goście obchodów musieli schronić się w okolicznych budynkach.
Zgodnie z obowiązującymi w USA przepisami obowiązkową ewakuację zarządza się ilekroć dochodzi do wyładowań atmosferycznych w odległości mniejszej niż trzy mile (5 km). Dotyczy to wszystkich wydarzeń publicznych, m.in. sportowych, czy kulturalnych.
Trump zapowiedział we wpisie w internecie, że wygłosi przemówienie bez względu na wszystko, nawet gdyby miało to być o 2 w nocy.
„Burze przynoszą szczęście, bez względu na okazję. Poza tym sprawiają, że wydarzenia są trochę bardziej ekscytujące! Przeczekamy to. Nie obchodzi mnie, czy będzie to druga w nocy, czy za godzinę. Wygląda na to, że burza minie – zawsze mijają. Będę tam bez względu na wszystko, a to 'wszystko’ zazwyczaj okazuje się czymś dobrym. To sobotni wieczór – bawmy się dobrze, nawet jeśli zostaniemy do późna. Mówią, że przemówienie ma być o 23.00. I co z tego?” – napisał prezydent USA w serwisie Truth Social.
„Nasi wspaniali weterani, zwłaszcza najstarsi, z których wielu tam będzie, przeszli przez prawdziwe piekło i ich to nie powstrzymało. Nas też nie powstrzyma. Nie pozwolę, żeby jakiś deszcz pokrzyżował obchody naszej 250. rocznicy. Zaraz opuszczam Biały Dom. Niech Bóg błogosławi Amerykę!” – dodał Trump.
Burze przeszkodziły w obchodach 250. rocznicy niepodległości USA
Według mediów, odwołano wszystkie pozostałe pokazy lotnicze zaplanowano na ten dzień w Waszyngtonie.
Po przejściu burzy wstęp na teren wydarzenia otwarto ponownie i publiczność zaczęła wracać do parku National Mall. Wszyscy musieli ponownie przejść kontrolę bezpieczeństwa. Po zakończeniu wystąpienia Donalda Trumpa, które trwało ok. 35 minut, odegrano hymn państwowy i rozpoczął się pokaz fajerwerków, który Trump zapowiadał jako „największy w historii”.
Na wydarzeniu obecni byli członkowie rodziny i gabinetu prezydenta, w tym pierwsza dama Melania Trump.
W sobotę temperatura w mieście sięgnęła niemal 39 stopni Celsjusza i pobiła rekord z 1919 roku dla 4 lipca.
-
Aura może spłatać figla Trumpowi. Prognozują rekordowe odczyty
-
Cała władza w ręce Trumpa? Czegoś takiego nie było od 100 lat. Ale jest haczyk











