-
Pływające boje z namalowanymi oczami działają jak strachy na wróble, skutecznie odstraszając ptaki morskie od miejsc, gdzie zalegają niebezpieczne sieci rybackie.
-
Eksperyment przeprowadzony przez firmę Fishtek Marine wykazał, że zastosowanie boi z oczami zmniejszyło śmiertelność alek w sieciach o 71 procent.
-
Szacuje się, że w samych europejskich wodach każdego roku z powodu zaplątania się w sieci rybackie ginie około 31 tysięcy nurzyków.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Boje z oczami mają przypominać ptakom ptaki drapieżne i je odstraszać. Jak czytamy na łamach „Conservation Letters”, otwiera się w nowym oknie, ustawienie ich na morzu u brzegów Europy jest eksperymentem, który przynosi zaskakująco dobre rezultaty.
Liczba ptaków, które lądowały albo zamierzały lądować obok tej boi na morzu w niektórych miejscach eksperymentu spadała diametralnie.
Ptaki morskie giną wplątane w sieci rybackie. Boje z oczami mają im pomóc
Chodzi o to, aby zniechęcić ptaki do lądowania. Wody Atlantyku u brzegów Kornwalii w Wielkiej Brytanii są pełne porzuconych przez rybaków sieci. Stanowią one ogromne zagrożenie dla gatunków takich jak alki, maskonury, nurzyki, burzyki, mewy, kormorany i inne. Zaplątują się w nie i giną, a straty z tego powodu są kolosalne.
Usuwanie starych dryfujących sieci to syzyfowa praca. Wykonane z tworzyw sztucznych, są pułapką m.in. dla ryb i morskich ssaków. W ich przypadku trudno jest jednak o działania prewencyjne. Co innego z ptakami – te reagują na pływające strachy na wróble.
Wielkie oczy na dryfującej i podskakującej boi działają na ptaki i ponad 70 proc. rezygnuje z lądowania czy nurkowania w tym miejscu, nawet gdy są skuszone wizją znalezienia tam pokarmu – wynika z obserwacji naukowców. Tak unikają wielce prawdopodobnego wplątania się w sieci i śmierci.
Sztuczne oczy kojarzą się z oczami drapieżnika
Eksperyment przeprowadziła firma Fishtek Marine z siedzibą w Devon w Anglii, która produkuje boje. W eksperymencie brali udział rybacy z Kornwalii, którzy mieli zamontowane na swoich łodziach kamery.
Wstępne badanie obejmowało jeden odcinek wybrzeża i jeden rodzaj połowów, dlatego nie można jeszcze powiedzieć, jak urządzenia sprawdziłyby się gdzie indziej. U atlantyckich brzegów Wielkiej Brytanii spisują się jednak bardzo dobrze i skutecznie.
I to właśnie oczy mają na to wpływ, bowiem naukowcy ustawiali na morzu dwa rodzaje boi – ze sztucznymi oczami i bez nich. Pierwsze były znacznie skuteczniejsze, wywoływały reakcję ptaków.
Śmierć ptaków morskich zaplątanych w sieci jest globalnie powszechnym problemem ochrony przyrody, jednak skuteczne środki zaradcze pozostają ograniczone. Zastosowane w eksperymencie boje zmniejszyły prawdopodobieństwo śmierci alek w sieciach o 71 proc.
Naukowcy szacują, że rocznie w samych wodach europejskich ginie w ten sposób ok. 31 tys. nurzyków.
Nie da się zatrzymać połowów ryb za pomocą sieci o drobnych oczkach, ale naukowcy sugerują, by po serii testów boi za każdym razem takim połowom towarzyszyło ich rozstawianie. Rybołówstwo wabi ptaki, które szybko orientują się, że kutry oznaczają nagromadzenie i aktywność ryb. Nurkują po nie, ale czasem giną zaplątane w sieci.
Podobny eksperyment został już przeprowadzony u brzegów Islandii oraz u wybrzeży Estonii na Bałtyku. W przypadku wód estońskich przyniósł efekty i odstraszał morskie kaczki od nurkowania w strefę połowów i sieci, ale na Islandii nie przyniósł jednak wyraźnej zmiany.














