Informację przekazał w piątek (6 listopada) prezydent USA w mediach społecznościowych. Decyzja zapadła tuż po dotkliwej porażce Partii Republikańskiej w wyborach połówkowych po przeliczeniu większości głosów.

Trump powołał nowego szefa personelu

Od poniedziałku funkcję szefa personelu Białego Domu obejmie Stephen Miller, który dotąd był zastępcą Susie Wiles. Miller współpracuje z Trumpem od lat i był jego doradcą już podczas pierwszej kadencji prezydenckiej. 

Zobacz wideo Czy polska prawica pozostanie wierna Trumpowi?

Posada szefa personelu jest jednym z najważniejszych stanowisk w administracji, ponieważ osoba pełniąca tę funkcję organizuje pracę Białego Domu i reguluje dostęp do prezydenta.

Miller od początku dojścia do władzy Trumpa był jednym z jego najbliższych i najbardziej wpływowych doradców i głównym autorem drakońskiej polityki imigracyjnej prezydenta. Brał też udział w organizowaniu działań USA w Wenezueli i był gorącym zwolennikiem przejęcia Grenlandii. Według doniesień, podczas drugiej kadencji Trumpa jego rola jeszcze bardziej wzrosła, a pismo „The Atlantic” nazwało go wręcz „premierem”. Miller miał być zaangażowany w praktycznie każdy element polityki głowy państwa. 

Nowe zadania dla Susie Wiles

Dotychczasowa szefowa personelu Susie Wiles złożyła rezygnację na ręce prezydenta w czwartek 5 listopada. Trump poinformował, że 69-letnia urzędniczka i konsultantka polityczna przejdzie do prowadzenia struktury pod nazwą „Operacja Polityczna Trumpa”. We wpisie na platformie Truth Social Trump stwierdził, że Wiles wykonała „znakomitą robotę”.

Susie Wiles, jedna z najważniejszych osób w otoczeniu prezydenta USA, niedawno pokonała chorobę nowotworową. W swoim oświadczeniu Wiles podkreśliła dotychczasowe osiągnięcia administracji Trumpa. „Jestem bardzo dumna z tego, że byłam częścią tego, co razem osiągnęliśmy – od zabezpieczenia naszej granicy i obniżenia podatków, po wzmocnienie naszej gospodarki i postawienie Ameryki na pierwszym miejscu” – przekazała. Jak dodała, choć jej rola może się zmieniać, jej „oddanie prezydentowi i misji nigdy się nie zmieni”.

Wiles jest uważana za jedną z najbardziej wpływowych postaci w administracji Trumpa i osobę szczególnie bliską amerykańskiemu prezydentowi. Zapytany wcześniej o to, czy Wiles może zostać wkrótce zastąpiona, Trump odpowiedział, że nie ma na to „żadnych szans”. – Susie tu jest i będzie tu przez długi czas – powiedział.

Według m.in. portalu Politico rywale Wiles mieli po cichu podsuwać prezydentowi doniesienia o lobbingu jej córki na rzecz zagranicznych interesów i namawiać go do zmian. Córka Wiles, Katie, oraz jej dwaj sojusznicy, były doradca z Białego Domu James Blair i były szef kampanii Trumpa Chris LaCivita, mieli pracować dla Republiki Serbskiej, prorosyjskiej autonomicznej części Bośni i Hercegowiny. Doniesienia mediów mówiły też o konfliktach personalnych Wiles z innymi obozami wewnątrz administracji.

Wiles przed objęciem stanowiska była szefową kampanii Trumpa w 2024 r. Uznawano ją za architekta jego wyborczego zwycięstwa, a sam Trump nazwał ją najbardziej wpływową kobietą na świecie.

Fala odejść w administracji Trumpa

Wiles nie jest jedyną osobą w administracji Trumpa, która odchodzi w tym tygodniu po wyborach połówkowych. Zrezygnowało również kilku urzędników departamentu sprawiedliwości, w tym John Eisenberg, szef Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego w tym resorcie.

Do dymisji podał się również Jason Reding Quinones, główny prokurator federalny w południowej Florydzie. Doszło do tego zaledwie kilka miesięcy po tym, jak wyznaczono go do nadzorowania śledztwa w sprawie rzekomego „wielkiego spisku” byłych urzędników administracji Obamy, którzy mieli promować narrację o wpływach rosyjskich w kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa w 2016 roku.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version