– Początek sierpnia przyniósł w Tatrach upalną pogodę i niestety cztery śmiertelne wypadki Polaków. Dwa z nich to wypadki taternickie, gdzie wspinacze na drogach wspinaczkowych w wyniku błędu odpadli od skały i spadli z dużej wysokości. Dwa kolejne to wypadki turystyczne – przekazał Tomasz Zając, przewodnik tatrzański i edukator z Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN).
Do dwóch śmiertelnych wypadków doszło w sobotę po polskiej stronie Tatr. W rejonie Skrajnej Sieczkowej Przełączki turysta spadł ze szlaku w kierunku Dolinki Buczynowej. Tego samego dnia zginął taternik wspinający się na ścianie Mięguszowieckiego Szczytu w rejonie Morskiego Oka.
Także w sobotę w słowackich Tatrach Wysokich zginął 37-letni polski wspinacz. Do wypadku doszło w rejonie Skrajnej Rzeżuchowej Turni podczas wspinaczki popularną drogą wspinaczkową „przez książkę”. Kolejny polski turysta zginął w niedzielę w rejonie Baranich Rogów po stronie słowackiej. 38-letni mężczyzna spadł z południowo-wschodniej grani.
TPN ostrzega. „To może być zgubne”
Zdaniem przedstawiciela Tatrzańskiego Parku Narodowego, dwa tragiczne zdarzenia mające charakter turystyczny mogły mieć związek z wysoką temperaturą i z wysiłkiem fizycznym.
– Trzeba sobie zdawać sprawę, że taka fala upałów i silnie operujące słońce w Tatrach w połączeniu z wysiłkiem fizycznym może spowodować, że objawy zmęczenia szybko się nasilą. Mogą doprowadzić do duszności, a jeżeli pojawią się kolejne problemy zdrowotne, może dojść do zatrzymania krążenia i w konsekwencji do śmierci – ostrzegł Tomasz Zając.
Ekspert podkreślił, że stabilna pogoda i dobre warunki turystyczne mogą sprawiać wrażenie, że wyjście w góry jest bezpieczne, jednak wysoka temperatura znacząco zwiększa obciążenie organizmu. – W partiach szczytowych zawsze jest chłodniej, co w wielu wypadkach może być zgubne, bo jesteśmy wystawieni na operowanie słońca, a w partiach szczytowych nie ma się gdzie przed nim schronić – powiedział przewodnik tatrzański.
Edukator TPN zaapelował do turystów o odpowiednie przygotowanie, przede wszystkim o zabranie odpowiedniej ilości płynów.
– Wybierając się na wysokogórską trasę, trzeba mieć nawet do dwóch litrów wody, a jeżeli planujemy dłuższą wycieczkę, to stosownie więcej. Powinna to być woda średnio- albo wysokozmineralizowana. Konieczne jest też regularne picie, małymi łykami – radzi ekspert. Wśród podstawowych zasad ochrony przed upałem wymienił również nakrycie głowy i stosowanie kremu z filtrem przeciwsłonecznym.
Prognozy dla Tatr. Upały, deszcze i burze
Przewodnik i edukator tatrzański zwrócił także uwagę na prognozy na najbliższe dni. – Bieżący tydzień przyniesie nam kolejną falę wysokiej temperatury, ale tym razem pogoda będzie bardziej dynamiczna i należy spodziewać się nagłych opadów deszczu i burz, czyli zjawisk, które w górach są bardzo niebezpieczne – zaznaczył.
Dodał, że turyści powinni odpowiednio planować wycieczki i każdorazowo sprawdzać prognozy pogody. Wśród największych zagrożeń wymienił burze z piorunami, intensywne opady deszczu, gradobicia i silny wiatr. Przypomniał również, że woda z górskich potoków nie powinna być traktowana jako bezpieczna woda pitna.
Z prognozy IMGW dla Tatr i Podhala wynika m.in., że we wtorek po południu mogą wystąpić przelotne opady deszczu oraz lokalne burze. „Temperatura maksymalna od 32°C do 34°C, na szczytach Tatr około 19°C (…). W czasie burz wiatr w porywach do 70 km/h” – czytamy.
Obecnie w Tatrach panuje bardzo duży ruch turystyczny. „W miejscach wyposażonych w sztuczne ułatwienia (łańcuchy) tworzą się kolejki, co wydłuża czas trwania wycieczki – dotyczy to zwłaszcza kopuły szczytowej Giewontu, Rysów oraz rejonu Orlej Perci” – czytamy na stronie TPN.
Źródło: PAP


