
-
Legenda głosi, że Kleopatra zakończyła życie, przykładając do piersi kobrę egipską, lecz ta wersja jest wątpliwa.
-
Ukąszenie kobry egipskiej powoduje bolesną i długotrwałą śmierć, a jej jad jest jednym z najsilniejszych na świecie.
-
Badania z grudnia 2024 r. opublikowane przez „National Library of Medicine” sugerują, że jad kobry egipskiej może być obiecujący w leczeniu niektórych nowotworów piersi.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Powodów, dla których opowieść o śmierci królowej Kleopatry z pomocą kobry egipskiej uznać za bzdurę jest wiele. I to mimo tego, że ta wersja jej zgonu – wielce spektakularne i bijąca w wyobraźnię – jest utrwalona w sztuce i legendach.
Kleopatra w obliczu klęski jej koalicji z kochankiem Markiem Antoniuszem i jego porażki w walce z Oktawianem, wobec wdarcia się rzymskich żołnierzy Oktawiana do jej pałacu w roku 30 p.n.e., miała przystroić się w najlepsze szaty i klejnoty, po czym przyłożyć węża do piersi. Sobie i dwóm dwórkom Iris i Charmion. Wszystkie trzy kobiety zmarły po ukąszeniu – głosi legenda.
Mityczna, efektowna i jakże szlachetna śmierć, można powiedzieć. Godna sztuk teatralnych, filmów, obrazów i pieśni. Tyle tylko, że prawda musiała być inna.
Ukąszenie kobry egipskiej to bolesna śmierć
Nie wiadomo, w jaki sposób zmarła Kleopatra, ale jest mało prawdopodobne, aby stało się to w wyniku ukąszenia kobry egipskiej. Owszem, to groźny wąż. Pod względem jadowitości jest w szerokiej światowej czołówce. Średnia ilość jadu w jednym ukąszeniu tego węża wynosi od 175 do 300 mg, a w Egipcie ta kobra odpowiada za 20-35 zgonów rocznie. Bez podania surowicy śmierć może nastąpić w ciągu kilku, kilkunastu godzin.
Zatem nie ma nic dziwnego w uśmierceniu Kleopatry przez ukąszenie kobry egipskiej, ale jest już mało realne, by doszło do tego w wypadku aż trzech kobiet jednocześnie. Ponadto gdyby Kleopatra zdecydowała się na śmierć z wykorzystaniem jadu tego węża, wybrałaby śmierć bardzo okrutną, szalenie bolesną, z konwulsjami i z długim, może wielogodzinnym duszeniem się.
To powód, dla którego starożytni Egipcjanie obawiali się kobry, ale uważali ją też za symbol władzy królewskiej. Jednym z takich obrazów był Ureusz, który przedstawiał kobrę jako węża rozpościerającego swój kaptur w obliczu słońca.
Niemniej legenda została i kobra egipska nazywana jest cały czas „wężem Kleopatry”. Jest bliską krewną i kobry królewskiej, i okularnika, a także południowoafrykańskich kobr plujących.
W odróżnieniu od nich jednak jadem nie pluje. Za to rozmiarami zalicza się do ścisłej czołówki największych jadowitych węży świata, bo może dorastać nawet do trzech metrów. Pozwala jej to polować na większe gryzonie czy jaszczurki, jak również na inne węże.
Wiadomo, że gryzonie, a zwłaszcza szczury stanowią trzon pokarmu tego drapieżnika i zapewne już w czasach Kleopatry wiele kobr królewskich wpełzało do ludzkich wiosek i osad nad Nilem, by na nie polować.
Kobra egipska pomoże z rakiem piersi?
Kobra egipska – wbrew nazwie i legendom – nie mieszka jedynie w Egipcie i jedynie nad Nilem. Jest wężem rozpowszechnionym szeroko w północnej Afryce, od Maroka po Sudan, Etiopię i dalej do Tanzanii. Jest także populacja tych kobr z Afryki subsaharyjskiej, z terenów od Senegalu po Czad i Nigerię.
Wszystkie te gady są przystosowane do życia w bardzo trudnych warunkach pustynnych, odporne na brak wody, ale jak się okazuje, to nie wszystko. Odporność kobr egipskich wykracza daleko poza te wymagania środowiskowe i dopiero hodowle tych węży w państwach klimatu umiarkowanego pozwoliły zorientować się, że ta kobra świetnie znosi także chłód. Zniesie go, o ile znajdzie odpowiednią kryjówkę.
Czytamy w nich, że jad kobry egipskiej daje obiecujące wyniki co do potencjalnego zastosowania w walce z chorobami nowotworowymi i to właśnie piersi.
„Wyraźna skuteczność przeciwnowotworowa nanocząsteczek krzemionkowych z jadem Naja haje w leczeniu potrójnie ujemnych przeszczepów raka piersi” – podają naukowcy, rozbudzając nasze nadzieje na to, że wiele kobiet może wkrótce zawdzięczać kobrze egipskiej życie. A Kleopatra tym bardziej nie zginęła od jej ukąszenia.












