-
Dwie osoby starsze zmarły w Niemczech po zakażeniu wibrionami podczas kąpieli w Bałtyku.
-
Instytut Roberta Kocha odnotował od początku roku 14 przypadków zakażeń wibrionami.
-
Wzrost liczby zakażeń powiązany jest z wysoką temperaturą i niskim zasoleniem wód Bałtyku, co sprzyja namnażaniu się bakterii.
-
Wibriony najczęściej infekują niezagojone rany, a szczególnie narażone są osoby starsze i przewlekle chore.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Instytut Roberta Kocha podał najnowsze dane o zakażeniach wibrionami w Niemczech. Od początku roku wykryto 14 takich przypadków. Krajowy Urząd ds. Zdrowia i Spraw Socjalnych informuje, że trzy przypadki dotyczą mieszkańców Berlina.
„Doszło do zakażenia rany, które w dwóch przypadkach rozwinęło się w sepsę. U jednej osoby choroba zakończyła się śmiercią” – podano w raporcie.
Instytut Roberta Kocha pisze o jeszcze jednej ofierze śmiertelnej. Nie sprecyzowano jednak, z której części Niemiec pochodziła. Wiadomo, że była to osoba starsza.
U naszych zachodnich sąsiadów występuje tendencja wzrostowa. W 2025 roku wykryto cztery przypadki zakażenia wibrionami, a w 2023 roku jeden.
Wibriony w Bałtyku. Namnażaniu się bakterii sprzyja wysoka temperatura wody
Zakażeni z Berlina to osoby z grupy podwyższonego ryzyka. Wszystkie miały ponad 75 lat i wypoczywały nad Bałtykiem.
Wibriony są elementem flory bateryjnej akwenów. Nadmiernie namnażają się w sytuacji, gdy rośnie temperatura wód przybrzeżnych
Tak – w wyniku fali czerwcowych upałów – stało się między innymi nad Bałtykiem. Ponadto ich obecności sprzyja niskie zasolenie wody (Bałtyk jest średnio pięciokrotnie mniej słony niż wody oceaniczne).
Wiibriony atakują rany. Niemcy wydają zalecenia
Choć wibriony z reguły odpowiadają za występowanie cholery, w tym przypadku jest inaczej. Za przypadki zachorowań odpowiadają „wibriony niecholeryczne”.
Te najczęściej „atakują” niezagojone rany. Jeśli doszło do ryzykownego kontaktu, miejsce trzeba przemyć czystą wodą i dokładnie obserwować.
„Jeżeli rana szybko się zaczerwieni, silnie spuchnie lub pojawi się pulsujący ból, należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza” – czytamy w raporcie Krajowego Urzędu ds. Zdrowia i Spraw Socjalnych. Zakażenie może powodować gorączkę i dreszcze.
W grupie ryzyka są osoby z przewlekłymi chorobami: cukrzycą, schorzeniami serca czy słabą odpornością. Choroba zazwyczaj nie zagraża młodszym.
Źródło: „Bild”, Euronews
-
Siedem osób tonęło w Bałtyku. Dramatyczne chwile w Dziwnowie
-
Rosyjskie samoloty ponownie nad Bałtykiem. Szef MON o przechwyceniu


