-
Płetwal błękitny to największe i najcięższe zwierzę znane w historii, osiągające wagę nawet 130 ton, co odpowiada masie pięciu tirów.
-
Serce płetwala błękitnego, ważące około 200 kg i połączone naczyniami o średnicy do 20 cm, bije bardzo wolno, a podczas nurkowania jego tętno zwalnia do 2–8 uderzeń na minutę.
-
Najdłuższy zarejestrowany płetwal błękitny mierzył 33,58 metra, a najcięższy ważył 190 ton; były to samice znalezione w wodach antarktycznych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Tak wynika z obserwacji ciał płetwali błękitnych z 2019 r. Wtedy po raz pierwszy udało się posłuchać bicia ich serc w różnych sytuacjach życiowych, w tym podczas zanurzenia. Ogromny płetwal błękitny nie jest gatunkiem głębinowym jak chociażby kaszalot. On nurkuje w głębiny oceanów po swój przysmak – wielkie głowonogi, które żyją bardzo głęboko pod wodą. Kaszaloty są zatem zmuszone do zanurzeń, do jakich nie są zdolne nawet atomowe okręty podwodne. W Zielonej Interii szczegółowo opisaliśmy mechanizm związany z zawartym w ich głowie spermacetem, który pozwala na zejście nawet na 2 tys. metrów, a może i głębiej.
W wypadku płetwala błękitnego takie nurkowania nie są potrzebne, bowiem pokarmem tego olbrzyma jest kryl i inne drobne zwierzęta morskie, które można znaleźć bliżej powierzchni. Płetwal ten zatem nurkuje najwyżej na 100, 200 metrów. NOAA podaje przykład osobnika, który zanurzył się na 330 metrów. To betka w porównaniu z kaszalotem, ale dla tego największego zwierzęcia świata to spore wyzwanie i wymaga specjalnych przystosowań.
Serce płetwala błękitnego jest ogromne jak pianino
Stąd zapewne niewyobrażalnie wielkie serce płetwala błękitnego. Ważyć ono może nawet 200 kg, zatem ma wielkość sporego pianina. Choć jest największym sercem wśród zwierząt, stanowi mniejszy procent masy ciała płetwala niż serce człowieka. Z resztą ciała łączą je naczynia krwionośne o średnicy nawet 20 cm, zatem niczym rury kanalizacyjne.
Serce płetwala błękitnego bije wolniej niż serce człowieka, ale kiedy wieloryb nurkuje zwalnia jeszcze bardziej. Scripps Institution of Oceanography z San Diego w Kalifornii dostarczyło pierwszych obserwacji pracy serca płetwala błękitnego podczas zanurzenia. Pomiary zostały zarejestrowane w Zatoce Monterey za pomocą urządzenia przymocowanego do ciała zwierzęcia na jeden dzień, zatem jak Holter. Cztery przyssawki przymocowały naklejkę z czujnikami w pobliżu lewej płetwy wieloryba, gdzie rejestrowała tętno zwierzęcia za pomocą elektrod osadzonych w środku dwóch przyssawek. Dowiedzieliśmy się wtedy, że nurkujący wieloryb zwalnia pracę serca do zaledwie 2-8 uderzeń na minutę. Tętno wtedy raptownie spada i w takiej sytuacji przydaje się olbrzymowi elastyczna aorta. To ona przejmuje zadanie stymulowania podtrzymania krążenia.
Podczas zarejestrowanych nurkowań żerowych płetwal mógł przebywać pod wodą około 8 minut, choć rekordowe nurkowania w jednym z badań trwały 14,7 minuty. To dość krótko, krócej niż kaszalot, ale wystarcza by pochłonąć masę pokarmu, który potem odfiltrowują fiszbiny. Po wynurzeniu płetwal wraca do 25-37 uderzeń serca na minutę.
Płetwal błękitny zwalnia pracę serca, ale organizm działa
Jest w stanie dokonywać rzeczy, które są niedostępne innym zwierzętom. Skutecznie steruje swoim sercem i układem krążenia, aby utrzymać sprawność olbrzymiego ciała przy deficycie tlenowym pod wodą. Tlen jest dostarczany tam, gdzie jest najbardziej potrzebny – przede wszystkim do mózgu i do układu krążenia. Płetwal błękitny zatem utrzymuje obieg krążenia krwi, ale zwalnia jego tempo na tyle, aby było wystarczające do podtrzymania funkcji życiowych. To mniej więcej tak, jakby samochód był w stanie jechać dalej na bardzo niskich obrotach silnika. Człowiek przy tak działającym układzie krążenia natychmiast by zemdlał. Wieloryb nie mdleje.
Kwestia tętna jest kluczowa dla tego wieloryba, który podczas nurkowania po pokarm jednym haustem nabiera do paszczy mnóstwo wody, z której odfiltrowuje drobny pokarm. Już to powoduje zmianę ciśnienia wewnątrz ciała zwierzęcia. Naukowcy uważają, że wysiłek podczas nurkowania i żerowania modyfikuje tętno wieloryba za pośrednictwem autonomicznego układu nerwowego. Kompresja płuc podczas zanurzania i rozprężanie podczas wynurzania mogą również przyczyniać się odpowiednio do zmniejszenia lub zwiększenia częstości akcji serca.
Inaczej mówiąc, natura tworząca największy na świecie organizm, który porusza się na dodatek w środowisku wodnym, wyposażyła go w anatomiczne narzędzia do kontroli swego ciała i swego układu krążenia, jakich nie mają inne zwierzęta. Nawet inne wieloryby.













