
-
Iran przeprowadził ataki na Kuwejt i Bahrajn, uszkadzając lotniskowe zbiorniki z paliwem, port Mina Salman oraz budynek uniwersytetu w Al-Muharrak.
-
Do ataków doszło po wcześniejszych zapewnieniach prezydenta Iranu o braku planów dalszych uderzeń na państwa sąsiednie.
-
Sytuacja w regionie eskaluje – izraelskie lotnictwo zaatakowało Bejrut. Od początku pełnoskalowego konfliktu armia Izraela przeprowadziła około 3400 uderzeń na cele w Iranie i regionie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Do ataku na lotnisko w Kuwejcie doszło w nocy z soboty na niedzielę. Jak poinformowała agencja Reutera, celem drona były znajdujące się na terenie międzynarodowego portu lotniczego zbiorniki z paliwem.
Na miejscu zdarzenia wybuchł pożar. Władze Kuwejtu około godziny 4.30 przekazały, że ogień udało się opanować. Kuwejcka armia, na którą powoływała się agencja, dodała, że odłamki z ataku spowodowały uszkodzenia w budynkach cywilnych.
Bliski Wschód. Iran uderzył w Kuwejt i Bahrajn
Dodajmy, że Ministerstwo Obrony Kuwejtu potwierdziło zdarzenie, a sam cel ataku określiło mianem „kluczowej infrastruktury„.
Do ataków doszło też w Bahrajnie. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, cytowane przez Reutersa, poinformowało o uderzeniu w port Mina Salman. Na miejscu wybuchł pożar. Ponadto uszkodzony został również budynek uniwersytetu w Al-Muharrak. W wyniku uderzeń trzy osoby zostały ranne.
Z ustaleń Agencji Reutera, która powołuje się na MSW Bahrajnu, wynika ponadto, że niedługo po godzinie 7 w niedzielę atak irańskiego drona spowodował uszkodzenie zakładu odsalania wody.
Do ataków doszło po zapewnieniach prezydenta Iranu
Do ataków na Bahrajn oraz Kuwejt doszło po sobotnich zapowiedziach prezydenta Iranu, że Teheran nie planuje dalszych ataków na państwa sąsiednie, o ile z ich terytorium nie będą prowadzone działania przeciwko Iranowi.
Masud Pezeszkian poinformował, że decyzję w tej sprawie podjęła Tymczasowa Rada Przywódcza, która kieruje krajem od czasu zabójstwa najwyższego przywódcy Iranu.
– Wczoraj Tymczasowa Rada Przywódcza zatwierdziła, że nie będzie więcej ataków na kraje sąsiednie i nie będą wystrzeliwane rakiety, chyba że atak na Iran będzie pochodził z tych krajów – mówił Pezeszkian.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Eskaluje sytuacja w Libanie
Równolegle eskaluje też sytuacja w Libanie. Po raz pierwszy od wznowienia walk izraelskie lotnictwo uderzyło w ścisłe centrum Bejrutu, celując w budynek hotelu Ramada.
Z danych źródeł bezpieczeństwa wynika, że w ataku zginęły co najmniej trzy osoby. Jak informuje agencja AFP, do tej pory z powodu izraelskich bombardowań swoje domy musiało opuścić ponad 454 tysiące ludzi.
W związku z trwającymi atakami lider izraelskiej opozycji wezwał rząd do zniszczenia irańskich pól naftowych i obalenia władz w Teheranie.
„Ta wojna musi się zakończyć upadkiem reżimu w Iranie” – oświadczył Jair Lapid, apelując w mediach społecznościowych o zniszczenie irańskiego przemysłu energetycznego oraz instalacji nuklearnych.
Wojna w Iranie: Trump o operacji: Idzie bardzo dobrze
Przypomnijmy, że prezydent USA Donald Trump stwierdził, że trwająca od 28 lutego operacja wojsk USA i Izraela przeciwko Iranowi „idzie bardzo dobrze„.
Trump zapowiedział również na swojej platformie Truth Social, że w sobotę nastąpi „bardzo mocne” uderzenie na Iran, a ze względu na dotychczasowe postępowanie władz tego kraju USA rozważają całkowite zniszczenie niektórych „obszarów i grup ludzi”.
Z kolei premier Izraela Benjamin Netanjahu zapewnił w orędziu, że posiada „metodyczny plan” zwalczania Teheranu. W odpowiedzi irański wymiar sprawiedliwości ostrzegł, że ataki na państwa udostępniające bazy wojskom Stanów Zjednoczonych będą kontynuowane.
Izraelska armia poinformowała, że w ciągu minionego tygodnia przeprowadziła łącznie około 3400 uderzeń na cele w Iranie i regionie.












