-
Minister obrony Ukrainy Jewhenij Chmara poinformował o przywróceniu stabilnego połączenia z systemami Starlink i Starshield, deklarując prędkość ponad 400 km/h.
-
Wcześniej strona ukraińska zarzucała USA celowe spowolnienie systemu, a prezydent Donald Trump przekonywał w czwartek o pełnym przywróceniu jego działania.
-
Elon Musk kilkukrotnie wypowiadał się na temat działania systemu Starlink w Ukrainie oraz pomocy Kijowowi, co wywołało m.in. wymianę zdań z polskim wicepremierem Radosławem Sikorskim.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Minister obrony Ukrainy Jewhenij Chmara, cytowany przez agencję AFP, poinformował, że Ukraina odzyskała „stabilne połączenie” ze Starlinkiem.
– Systemy monitorujące odnotowują powrót prędkości Starlink/Starshield. Rejestrujemy prędkość ponad 400 km/h, połączenie jest stabilne – powiedział w oświadczeniu.
Starlink. Ukraińskie Ministerstwo Obrony ogłasza
Chmara dodał, że zmiana ta jest „przede wszystkim ważna dla frontu, dla żołnierzy, dla funkcjonowania dronów, dla logistyki i dla łączności”. Kijów opiera się bowiem na cywilnym systemie łączności satelitarnej Starlink oraz jego wojskowej wersji Starshield, aby obronić się przed rosyjskimi atakami rakietowymi i dronami.
Wcześniej o przywróceniu łączności z terminalami satelitarnymi Starlinka informowała agencja Interfax-Ukraina. Z jej doniesień wynikało jednak, że osiągnięta prędkość była niższa od tej, deklarowanej przez Chmarę.
„Według źródeł w Ministerstwie Obrony, rankiem 24 października Starlink i Starshield zaczęły działać przy prędkościach przekraczających 161 km/h. Resort nadal monitoruje sytuację i prowadzi testy przy wyższych prędkościach, ustala górne limity oraz sprawdza, w jakim stopniu rzeczywiście przywrócono tę łączność” – podała agencja.
Przypomnijmy, że wcześniej Ukraina zarzuciła Stanom Zjednoczonym, że spowolniły działanie systemu Starlink.
W czwartek prezydent USA Donald Trump przekonywał, że pełne działanie sieci Starlink i Starshield w Ukrainie zostało przywrócone. Z kolei w piątek doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego do spraw technologii obronnych Serhij Beskrestnow oświadczał, że Ukraina nie widzi zniesienia ograniczeń w działaniu systemu.
Wojna w Ukrainie. Musk o pomocy Ukrainie. Odpowiedział mu Sikorski
Dodajmy, że założyciel firmy SpaceX, która odpowiada za Starlinka, Elon Musk, kilkukrotnie odnosił się do kwestii działania tej technologii w Ukrainie oraz samej pomocy Kijowowi. Ostatni raz miało to miejsce w piątek.
„To, co obecnie dzieje się w Ukrainie to ogromne rozbieżności między elitami a zwykłymi obywatelami. Ci pierwsi wzbogacili się dzięki setkom miliardów otrzymanym przez Ukrainę, podczas gdy dzieci tych drugich są wcielane do wojska, by ginąć w okopach” – pisał na platformie X.
„A część tych pieniędzy amerykańskich podatników wraca po przejściu przez liczne 'pralnie’ w celu sfinansowania kampanii politycznych w Ameryce – właśnie dlatego niektórzy politycy bardziej troszczą się o Ukrainę niż o Amerykę” – dodał multimiliarder.
Na wpis Muska odpowiedział polski wicepremier Radosław Sikorski. „Nie, Stany Zjednoczone przestały finansować Ukrainę w zeszłym roku. W rzeczywistości amerykańskie firmy zarabiają na amerykańskiej broni, za którą płacimy my, Europejczycy” – podkreślił.
„Im bardziej wtrącasz się w naszą politykę i im bardziej wykorzystujesz swoje produkty do celów politycznych, tym bardziej szkodzisz swojej marce” – dodał.
Napięcia na linii Musk-Sikorski. „Wielkoludzie, znowu bawisz się w politykę?”
Przypomnijmy, że było to kolejne spięcie na linii Musk-Sikorski w ostatnich dniach. „Elonie Musku, wielkoludzie, znowu bawisz się w politykę ze swoimi produktami? Jako twoi europejscy klienci, obserwujemy cię” – pisał 14 października szef polskiego MSZ w odpowiedzi na ograniczenie działalności Starlinka w Ukrainie.
Musk stwierdził bowiem, że „wszelkie ograniczenia dotyczące prędkości lub użytkowania (Starlinków – red.) są ustalane przez wojsko USA i ostatecznie przez prezydenta Stanów Zjednoczonych„.
Założyciel SpaceX dodał też, że technologia w wersji cywilnej może być wykorzystywana jedynie w celach obronnych i nie można jej wykorzystywać do „ofensywnych działań wojskowych”.


