-
Donald Trump stwierdził, że Rosja straciła kontrolę nad własnym przemysłem produkcji oleju napędowego w wyniku ukraińskich ataków na rafinerie.
-
Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że inwazja Rosji na Ukrainę ma dalekosiężne skutki, w tym liczne ofiary śmiertelne oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa żywnościowego i energetycznego.
-
Wcześniej prezydent USA powiązał światowy kryzys związany z niedoborem oleju napędowego z działaniami wojennymi pomiędzy Rosją a Ukrainą, a nie sytuacją na Bliskim Wschodzie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Donald Trump napisał na platformie Truth Social, że w wyniku wojny w Ukrainie „cierpi cały świat, a każdego miesiąca ginie 25 tys. ludzi, głównie żołnierzy”.
„Co za tragedia” – skomentował prezydent Stanów Zjednoczonych. Zaznaczył też, że ta „niedorzeczna i niekończąca się wojna musi zostać zakończona„.
„W rzeczy samej”. Wołodymyr Zełenski odpowiada Donaldowi Trumpowi
Trump napisał także, że w wyniku wojny z Ukrainą „Rosja niestety utraciła kontrolę nad swoim przemysłem produkcji oleju napędowego”.
„Wiele tamtejszych rafinerii zostało wysadzonych w powietrze i jest – przynajmniej tymczasowo – wyłączonych z eksploatacji” – zauważył amerykański prezydent.
Słowa Trumpa skomentował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. „W rzeczy samej, ta rosyjska wojna przeciwko Ukrainie i przeciwko zdrowemu rozsądkowi musi zostać zakończona” – napisał w mediach społecznościowych.
„Dalekosiężne” skutki wojny w Ukrainie. Zełenski wymienia
Zełenski uznał również, że skutki pełnoskalowej inwazji są „dalekosiężne”. Wśród nich wymienił m.in. zgony wielu osób, zniszczenie miast i wsi, a także zagrożenia dla bezpieczeństwa żywnościowego oraz energetycznego. Zwrócił również uwagę m.in. na „niezwykłe tempo rozwoju technologicznego” w kontekście technologii dronowych.
Prezydent Ukrainy zapewnił także, że jego kraj „od pierwszej minuty” dąży do pokoju. Jak zauważył, w tej sprawie zostało przedstawionych wiele propozycji dyplomatycznych.
„Obecnie prowadzimy dialog z prezydentem Trumpem i Ameryką. Na stole leżą również pomysły na przybliżenie pokoju, począwszy od zdecydowanych kroków na rzecz deeskalacji” – napisał prezydent Ukrainy, zapowiadając, że spotka się z Trumpem na marginesie debaty generalnej Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Spotkanie zaplanowane jest na wtorek.
Trump oskarżył Ukrainę o kryzys paliwowy. „To nie przez Bliski Wschód”
W ostatnich dniach ukraińskie siły przeprowadziły serię ataków na rosyjską infrastrukturę. W niedzielę pod ostrzałem znalazła się m.in. rafineria w Moskwie, należąca do spółki Gazprom Nieft. Według Sztabu Generalnego na terenie obiektu wybuchł rozległy pożar.
Do niedzielnego ataku odniósł się w mediach społecznościowych prezydent Ukrainy. „Jeden z kluczowych rosyjskich zakładów przemysłu naftowego oraz obiekt logistyczny agresora zostały trafione. To miliardy dolarów, które podtrzymują machinę wojenną” – napisał Zełenski.
Do uderzenia doszło mimo wcześniejszej deklaracji Trumpa, który ogłosił, że Ukraina i Rosja zgodziły się powstrzymać od ataków na infrastrukturę energetyczną. Kraje te nie potwierdziły wówczas tych wiadomości.
Amerykański prezydent przekonywał wcześniej, że to ukraiński przywódca odpowiada za niedobory oleju napędowego na świecie. – To nie dzieje się przez Bliski Wschód, to dzieje się przez to, co odbywa się pomiędzy Rosją a Ukrainą – ocenił.
-
Trump apeluje do Zełenskiego. Tymczasem Rosja gromadzi pociski
-
„The Washington Post”: Kijów wkurzył europejskich dyplomatów nie na żarty


