
-
Z ustaleń Ołeksandra Musienki wynika, że przygotowywane jest pięć scenariuszy możliwych działań ofensywnych Rosji wobec Ukrainy, z których dwa zakładają atak z terytorium Białorusi.
-
Sztab generalny Ukrainy analizuje różne opcje, w tym koncentrację wojsk przy granicy oraz prowokacyjne działania przez Białoruś przeciw państwom bałtyckim.
-
Ukraina wzmacnia swoją granicę i deklaruje gotowość na wszelkie możliwe warianty działań przeciwnika.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Informacje o pięciu scenariuszach uderzeń ze strony Rosji, analizowanych przez sztab generalny Ukrainy, w radiu NV przekazał żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandr Musienko.
Ekspert wojskowy wskazał przy tym, że kluczowe są dwie opcje, które zakładają możliwy atak z terytorium Białorusi. Kluczowy w tym aspekcie zdaje się być również obwód briański w Rosji, który przylega zarówno do kraju rządzonego przez Łukaszenkę, jak i Ukrainy.
– Zagrożenia z tego miejsca będą się utrzymywać tak długo, jak długo będzie trwała wojna – zaznaczył Musienko.
Wojna w Ukrainie. Rosja zaatakuje z Białorusi? Pięć scenariuszy
Ekspert przypomniał także niedawne słowa naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy. Ołeksandr Syrski podkreślał, że Ukraina jest świadoma możliwch działań ofensywnych ze strony Rosji i przygotuje się na wszelkie możliwe scenariusze.
– Oznacza to, że Rosja nie rezygnuje z możliwości przeprowadzenia uderzeń z terytorium północnych granic Ukrainy – wskazał Ołeksandr Musienko.
Z jego ustaleń wynika, że wspomniane pięć scenariuszy jest ciągle modelowanych i analizowanych przed dowództwo. Nie ujawnił przy tym, co dokładnie obejmują wszystkie opcje, ale podał kilka szczegółów.
– Przynajmniej jedna lub dwie z nich mogą obejmować działania ofensywne Rosji przez Białoruś na terytorium państw bałtyckich, polegające na prowokacjach. W zależności od tego, czy skoncentrują wojska, może to być większa ofensywa. W przeciwnym razie może to oznaczać użycie dronów, sabotaż, prowokacje, itp. – mówił Musienko.
Ukraina zaatakowana z terenów Białorusi? „Jesteśmy przygotowani”
Żołnierz zaznaczył przy tym, że otwarte komunikaty ze strony wojska na temat potencjalnych opcji działania Rosji mają jeden zasadniczy cel.
– Ukraina mówi tak, aby poinformować (wroga – red.), że wiemy wszystko i jesteśmy przygotowani na rozwój wydarzeń, na sytuacje, które mogą się pojawić – podkreślił Ołeksandr Musienko.
– Wzmocniliśmy i nadal wzmacniamy odcinki granicy. W tym przypadku „poinformowany” oznacza „uzbrojony”. Jeśli wróg nagle przegrupuje swoje jednostki wojskowe w znacznej liczbie, będzie to widoczne. Nie da się tego dziś ukryć. I będziemy wiedzieć, że wróg przygotowuje się do zintensyfikowania działań ofensywnych bezpośrednio z terytorium Białorusi lub obwodu briańskiego – tłumaczył dalej ekspert.
Wojna w Ukrainie. Dwa kluczowe modele ataku Rosji
Według wojskowego pierwsza z dwóch sytuacji, analizowanych przez Siły Zbrojne Ukrainy, zakłada właśnie koncentrację dużej liczby wojsk przy granicy.
– Musimy zrozumieć, że to nie może być grupa 20-30-40 tysięcy. Obecnie mamy ponad 100 tysięcy skoncentrowanych (żołnierzy – red.) tylko na kierunku pokrowskim, wliczając w to rosyjską armię pancerną itd. I dlatego, aby przyciągnąć duże siły, wróg musi albo pozyskać jakąś rezerwę operacyjną, którą Putin nie dysponuje dziś w takiej liczbie, albo wycofać swoje siły z innych kierunków i bezpośrednio wzmocnić ten kierunek – wyjaśniał Ukrainiec w radiu NV.
Z kolei drugi możliwy scenariusz wskazuje na pozorowane działania, mające na celu ściągnięcie ukraińskich wojsk na północ, co ma pomóc Rosji w utworzeniu tzw. stref buforowych. Podobną sytuację odnotowano kilka tygodni temu w obwodzie sumskim.
– Gdy tylko Rosja spróbuje zrealizować jeden lub drugi (scenariusz – red.), podejmiemy środki zaradcze, aby uniemożliwić wrogowi faktyczną realizację jego zamiarów – zapewnił Musienko.

