
W skrócie
-
ISW informuje o czterech rosyjskich atakach na całej linii frontu Ukrainy w ciągu ostatnich 48 godzin.
-
Według raportu ISW, ataki te miały najprawdopodobniej na celu rozpoznanie pozycji ukraińskich przed przyszłymi ofensywami lądowymi.
-
ISW zwraca uwagę, że rosyjskie siły nadal mają trudności z osiągnięciem celów ofensywy wiosenno-letniej.
ISW informuje, że w ciągu ostatnich 48 godzin doszło na całej linii frontu w Ukrainie do czterech rosyjskich ataków. W sobotę Rosjanie zaatakowali Ukraińców na wschód od Czasowego Jaru oraz na wschód Swiatopetriewki w okolicach Hulajpola.
Z kolei w niedzielę doszło do ponownego ataku w okolicach Czasowego Jaru, a także w pobliżu Kuczerowa w obwodzie kurskim.
„ISW nie znalazło żadnych dowodów na to, że ataki te przyniosły taktycznie znaczące korzyści. Trzy z czterech ataków najprawdopodobniej nie wykroczyły poza linię frontu” – napisano w raporcie.
Rosjanie atakują na całej linii frontu. Przygotowują się do ofensywy
Według analityków ISW takie ataki mogły mieć na celu rozpoznanie pozycji ukraińskich przed przyszłymi ofensywami lądowymi.
Jednocześnie Rosjanie mogą planować więcej tego typu ataków w różnych miejscach, których zadaniem może być próba skonsolidowania Ukraińców w miejscach, które dla Rosjan obecnie nie są priorytetem. ISW zwraca jednak uwagę, że aby tego dokonać, Rosjanie będą musieli zaangażować znacznie większe siły.
„Siły rosyjskie rozmieszczają swoje siły w sposób, który odwraca zasoby od operacji głównych, a zmechanizowane i zmotoryzowane ataki z 18-19 kwietnia w dużej mierze nie wspierają wysiłków w Słowiańsku. Jedynie ofensywa na północny zachód od Hulajpola miała miejsce na obszarze, który siły rosyjskie podobno wzmocniły rezerwami strategicznymi” – napisał w raporcie amerykański think-tank.
ISW zwraca jednocześnie uwagę, że „siły rosyjskie nadal mają trudności z osiągnięciem celów ofensywy wiosenno-letniej„.

